Budka to nie wszystko. Jak dziś pomaga się nietoperzom?

Na pierwszy rzut oka rozwiązanie wydaje się proste. Wystarczy zawiesić budkę dla nietoperzy i poczekać, aż pojawią się lokatorzy. Przez dziesięciolecia właśnie z tym kojarzono czynną ochronę nietoperzy. W wielu krajach Europy rozwieszono tysiące sztucznych schronień, wierząc, że zastąpią utracone dziuple drzew, szczeliny pod korą czy kryjówki w budynkach.

Badania pokazują, że budki mogą być bardzo skutecznym narzędziem ochrony, ale tylko wtedy, gdy odpowiadają na rzeczywisty brak schronień i są właściwie zaprojektowane oraz rozmieszczone (Crawford i O’Keefe, 2023; Guerrero-Casado i wsp., 2025). Coraz częściej podkreśla się również, że najważniejszym celem ochrony nie jest budowanie nowych schronień, lecz zachowanie tych, które już istnieją.

Las nie zawsze oferuje wystarczającą liczbę kryjówek
Nietoperze kojarzymy z dziuplami starych drzew. W rzeczywistości wiele gatunków wykorzystuje zupełnie inne schronienia. Dobrym przykładem jest mopek zachodni (Barbastella barbastellus), jeden z najbardziej charakterystycznych mieszkańców europejskich lasów. Gatunek ten najczęściej wybiera szczeliny znajdujące się pod odstającą korą zamierających lub obumierających drzew. Takie kryjówki zapewniają odpowiedni mikroklimat, a jednocześnie pozwalają nietoperzom często zmieniać schronienia, co jest typowym elementem ich biologii.

Problem polega na tym, że w wielu lasach użytkowanych gospodarczo takich drzew jest zbyt mało. Drzewa zamierające i martwe, ze względów bezpieczeństwa lub w ramach zabiegów gospodarczych, często usuwa się, zanim zdążą stać się odpowiednimi schronieniami. W efekcie gatunki związane z kryjówkami pod korą coraz częściej odczuwają ich niedobór.
To właśnie z myślą o mopku zachodnim Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy zrealizowało w latach 2021–2024 projekt „Czynna ochrona mopka zachodniego na wybranych obszarach leśnych w Polsce”. W jego ramach opracowano i rozwieszono ponad 1200 specjalnych budek szczelinowych, których konstrukcja naśladuje przestrzeń pod odstającą korą drzewa. Jednocześnie prowadzono monitoring ich zasiedlenia oraz badania nad sposobem rozmieszczania schronień.
Jednym z najważniejszych wniosków projektu było to, że znacznie lepsze efekty niż rozwieszanie pojedynczych budek daje montowanie ich w grupach. Dzięki temu nietoperze mogą wybierać schronienia różniące się temperaturą i stopniem nasłonecznienia, podobnie jak robią to w naturalnym lesie.

Autorzy projektu od początku podkreślali jednak, że budki szczelinowe są jedynie rozwiązaniem przejściowym. Poprawę sytuacji mopka w lasach można osiągnąć dwojako – krótkoterminowo poprzez rozwieszanie sztucznych schronień oraz długofalowo poprzez zmianę sposobu prowadzenia gospodarki leśnej i zwiększenie liczby naturalnych kryjówek.

Jak sprawić, żeby budki kiedyś nie były już potrzebne?
Jeżeli budki są rozwiązaniem przejściowym, pojawia się kolejne pytanie – jak sprawić, aby w przyszłości nietoperze mogły ponownie korzystać z naturalnych schronień?

Odpowiedź prowadzi do sposobu gospodarowania lasami. Dziś coraz częściej podkreśla się potrzebę pozostawiania drzew biocenotycznych, zamierających oraz martwych stojących pni. To właśnie one z czasem tworzą szczeliny, pęknięcia, próchnowiska i dziuple wykorzystywane przez nietoperze, ptaki, owady oraz wiele innych organizmów.

Samo pozostawianie pojedynczych drzew nie wystarczy jednak, aby zapewnić nietoperzom odpowiednią liczbę schronień. Drzewa o cechach szczególnie cennych dla przyrody powstają przez dziesiątki, a często setki lat. Jeżeli dziś pozostawimy jedynie nieliczne stare drzewa, za kilkadziesiąt lat może zabraknąć kolejnego pokolenia, które przejmie ich funkcję. Dlatego współczesna ochrona przyrody coraz częściej podkreśla konieczność planowania z dużym wyprzedzeniem. Chodzi o zachowanie ciągłości pokoleń drzew – tak, aby w lesie zawsze znajdowały się zarówno stare okazy oferujące schronienia, jak i młodsze drzewa, które z czasem przejmą ich rolę. Tylko w ten sposób można zapewnić nietoperzom i wielu innym gatunkom stałą dostępność naturalnych kryjówek.

Naukowcy poszli jednak o krok dalej. Zastanawiali się, czy można przyspieszyć proces powstawania takich schronień, nie czekając kilkudziesięciu lat na naturalne starzenie się drzew. W Szwecji, Wielkiej Brytanii i innych krajach Europy rozpoczęto badania nad weteranizacją drzew. Polega ona na wykonywaniu kontrolowanych uszkodzeń żywych drzew, które naśladują naturalne procesy starzenia.

Jedną z najbardziej nietypowych metod weteranizacji jest wykorzystanie niewielkich ładunków wybuchowych. W Szwecji leśnicy i naukowcy eksperymentowali z ich użyciem, aby odtworzyć uszkodzenia, jakie w naturalnych warunkach powstają podczas burz, uderzeń piorunów czy złamań konarów. Starannie dobrane ładunki nie mają przewrócić drzewa, lecz spowodować pęknięcia pnia, oderwanie fragmentów drewna lub rozszczelnienie kory. Z czasem wokół takich uszkodzeń rozwijają się próchnowiska, szczeliny i inne mikrosiedliska, które mogą być wykorzystywane przez nietoperze oraz wiele innych organizmów związanych ze starymi drzewami.
Powstałe w ten sposób uszkodzenia uruchamiają naturalne procesy starzenia drzewa. Do wnętrza drewna zaczynają wnikać grzyby, pojawiają się próchnowiska, szczeliny i przestrzenie pod korą. Z czasem stają się one siedliskiem owadów saproksylicznych, a także potencjalnymi schronieniami dla nietoperzy, ptaków i innych organizmów związanych ze starymi drzewami.

Metoda ta nie jest stosowana rutynowo i ma charakter eksperymentalny. Znacznie częściej wykorzystuje się mniej inwazyjne techniki, takie jak wykonywanie nacięć pilarką, wiercenie otworów, częściowe obrączkowanie pnia czy mechaniczne uszkadzanie drewna. Wszystkie te zabiegi mają wspólny cel – przyspieszyć powstawanie cech charakterystycznych dla bardzo starych drzew, których w wielu lasach gospodarczych jest obecnie zbyt mało.

Podobnych rozwiązań poszukuje się również w Polsce. Na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku wraz z leśnikami prof. UPP Andrzej Węgiel z Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu realizuje pilotażowy projekt, którego celem jest stworzenie nowych schronień dla nietoperzy w lasach gospodarczych. W pozostawionych na zrębach drzewach wykonywane są pilarką wąskie, około 2-centymetrowe szczeliny, odtwarzające kryjówki wykorzystywane przez gatunki, które w naturalnych warunkach wybierają szczeliny i pęknięcia drzew jako miejsca dziennego odpoczynku i rozrodu.

Pierwsze wyniki projektu okazały się bardzo obiecujące. Już w pierwszym roku monitoringu stwierdzono, że nietoperze zasiedliły znaczną część przygotowanych drzew ze szczelinami. Potwierdza to, że w lasach gospodarczych istnieje duże zapotrzebowanie na tego typu kryjówki. Badania są nadal kontynuowane i pozwolą ocenić trwałość oraz skuteczność tej metody w kolejnych latach. Jeżeli dotychczasowe obserwacje się potwierdzą, wykonywanie szczelin w pozostawianych drzewach może stać się cennym uzupełnieniem działań ochronnych prowadzonych w lasach gospodarczych, zwiększając liczbę naturalnych schronień bez konieczności rozwieszania kolejnych budek. To bardzo ciekawy kierunek rozwoju ochrony przyrody. Zamiast zastępować naturę kolejnymi budkami, próbujemy odtworzyć warunki, które pozwolą nietoperzom wrócić do naturalnych schronień.

Oczywiście nawet weteranizacja nie zastąpi ochrony starych drzew. Dlatego najlepszym rozwiązaniem pozostaje prowadzenie gospodarki leśnej w taki sposób, aby z odpowiednim wyprzedzeniem pozostawiać drzewa, które za kilkadziesiąt lat staną się naturalnymi kryjówkami. Drzewa pozostawione dzisiaj będą służyły kolejnym pokoleniom nietoperzy.

Ta sama filozofia obowiązuje również poza lasem. Współczesna ochrona nietoperzy coraz częściej opiera się na jednej zasadzie: najpierw zachować istniejące schronienia, a dopiero wtedy, gdy jest to niemożliwe, tworzyć nowe. Dotyczy to nie tylko lasów, ale również budynków, w których od wielu lat żyją kolonie rozrodcze. O tym będzie kolejny rozdział.

Dom nietoperzy jest często bliżej, niż myślimy
Mówiąc o schronieniach nietoperzy, łatwo skupić się wyłącznie na lesie. Tymczasem dla wielu gatunków równie ważne, a czasem nawet ważniejsze, są budynki. Od setek lat nietoperze wykorzystują strychy kościołów, stodół, pałaców i domów mieszkalnych jako miejsca, w których rodzą i wychowują młode.

Przez długi czas obecność kolonii na poddaszu była traktowana jako problem, który należało rozwiązać. Podczas remontów często próbowano zachęcać nietoperze do przeniesienia się do budek zawieszonych na drzewach lub ścianach budynków. Dziś wiadomo, że takie podejście nie zawsze przynosi oczekiwane efekty.
Samice wielu gatunków wykazują dużą wierność swoim koloniom rozrodczym. Przez wiele lat wracają do tych samych schronień, a młode po osiągnięciu dojrzałości często również wybierają miejsce, w którym przyszły na świat (Dietz i Kiefer, 2016). Oznacza to, że utrata jednej kolonii może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje, niż jeszcze niedawno przypuszczano.

Dlatego współczesna ochrona nietoperzy coraz częściej opiera się na prostej zasadzie – jeżeli istniejące schronienie można zachować, należy zrobić wszystko, aby nadal mogło służyć zarówno ludziom, jak i nietoperzom.

Dobrym przykładem takiego podejścia jest kolonia nocka orzęsionego (Myotis emarginatus) w Łazach na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Na strychu jednego z domów od wielu lat funkcjonuje jedna z największych kolonii rozrodczych tego gatunku w Polsce.

Jak opisuje Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy na portalu nietoperze.pl, zamiast przenosić zwierzęta do sztucznych schronień, postanowiono dostosować budynek do ich obecności. Wykonano między innymi platformę przechwytującą guano, zabezpieczono elementy konstrukcji, poprawiono warunki panujące na strychu oraz zainstalowano monitoring pozwalający obserwować kolonię bez jej niepokojenia. Dzięki temu udało się pogodzić potrzeby mieszkańców domu z ochroną jednej z najcenniejszych kolonii nocka orzęsionego w Polsce, („Pod jednym dachem z ponad 600 nockami orzęsionymi – wyremontowano schronienie jednej z największych kolonii w Polsce”, nietoperze.pl).

Historia z Łaz doskonale pokazuje, jak zmieniło się podejście do ochrony nietoperzy. Celem nie było wyprowadzenie zwierząt z budynku. Celem było zachowanie miejsca, które same wybrały i z którego korzystają od wielu lat.

Nie zawsze jednak jest to możliwe. Zdarza się, że budynek musi zostać rozebrany, przebudowany lub utraci swoje walory jako schronienie. W takich sytuacjach konieczne jest stworzenie odpowiednich kryjówek zastępczych. I właśnie wtedy do gry wkraczają nowoczesne rozwiązania – specjalne wieże dla nietoperzy, „batchaty”, sztuczne zimowiska i schronienia projektowane wyłącznie z myślą o tych niezwykłych ssakach.
Kiedy naturalnego schronienia nie da się już uratować

Nie zawsze udaje się zachować miejsce, które przez lata służyło nietoperzom. Czasem budynek jest w tak złym stanie technicznym, że wymaga gruntownego remontu lub rozbiórki. Zdarza się również, że w okolicy brakuje starych drzew z dziuplami i szczelinami, a nowe naturalne kryjówki będą powstawały dopiero za kilkadziesiąt lat. W takich sytuacjach konieczne staje się tworzenie schronień zastępczych.

W ostatnich latach ich konstrukcja bardzo się zmieniła. Dawniej były to głównie niewielkie drewniane budki. Dziś coraz częściej projektuje się całe obiekty przeznaczone wyłącznie dla nietoperzy, uwzględniające wymagania różnych gatunków i zapewniające odpowiednie warunki przez cały rok.

Jednym z najciekawszych przykładów takich działań w Polsce jest projekt LIFE PODKOWIEC+, realizowany przez Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody pro Natura wraz z Lasami Państwowymi. Jego celem jest ochrona podkowca małego (Rhinolophus hipposideros), jednego z krajowych gatunków nietoperzy, którego populacja przez dziesięciolecia zmniejszała się wskutek utraty schronień i zmian zachodzących w krajobrazie.

W ramach projektu nie ograniczono się do remontu nietoperzowych strychów. Powstały specjalne wieże dla nietoperzy, czyli wysokie obiekty zaprojektowane tak, aby wewnątrz panowały warunki przypominające naturalne schronienia. Budowano również tzw. batchaty – niewielkie budynki przeznaczone dla kolonii rozrodczych, a także tworzono lub modernizowano sztuczne zimowiska oraz dostosowywano istniejące budynki do potrzeb nietoperzy.

Każde z tych rozwiązań projektowano z myślą o biologii konkretnych gatunków. Znaczenie ma nie tylko wielkość schronienia, ale także jego temperatura, wilgotność, sposób wentylacji, wysokość wlotów czy możliwość swobodnego przemieszczania się zwierząt pomiędzy różnymi częściami obiektu. Współczesne schronienia są efektem współpracy chiropterologów, architektów i inżynierów.

To pokazuje, jak bardzo zmieniło się podejście do ochrony nietoperzy. Nie chodzi już o samo stworzenie miejsca, w którym zwierzę może się ukryć. Celem jest odtworzenie warunków możliwie najbardziej zbliżonych do tych, jakie oferują naturalne kryjówki.

Jednocześnie twórcy projektu LIFE PODKOWIEC+ podkreślają, że nowoczesne schronienia nie powstają wyłącznie jako zastępstwo utraconych kolonii. Ich zadaniem jest również zwiększenie liczby bezpiecznych miejsc, z których mogą korzystać nietoperze. Jest to szczególnie ważne dziś, gdy współczesne budownictwo coraz rzadziej oferuje szczeliny, strychy i inne przestrzenie odpowiednie dla tych ssaków. Budynki projektowane są z myślą o wysokiej szczelności i efektywności energetycznej, co znacząco ogranicza możliwość ich zasiedlania przez nietoperze.

Nowe schronienia pomagają także ograniczać konflikty między ludźmi a nietoperzami. Zamiast zasiedlać dachy domów mieszkalnych czy budynków użyteczności publicznej, zwierzęta mogą wybierać specjalnie zaprojektowane wieże i batchaty, które zapewniają im odpowiednie warunki, a jednocześnie zmniejszają prawdopodobieństwo problemów związanych z remontami, termomodernizacją czy obawami mieszkańców.

To pokazuje, że współczesna ochrona nietoperzy nie polega już wyłącznie na ratowaniu pojedynczych kolonii. Coraz częściej jest to świadome projektowanie przestrzeni, w której potrzeby ludzi i dzikich zwierząt mogą współistnieć. Ochrona istniejących schronień nadal pozostaje priorytetem, ale tam, gdzie jest to uzasadnione, tworzy się również nowe miejsca, które zwiększają bezpieczeństwo populacji i ułatwiają pokojowe współistnienie ludzi oraz nietoperzy.

Czy więcej budek zawsze oznacza lepszą ochronę?
Przez wiele lat odpowiedź wydawała się oczywista. Im więcej budek zawisło w lesie lub parku, tym większa miała być korzyść dla nietoperzy.

W ostatnich latach naukowcy zaczęli jednak zadawać inne pytanie: czy nietoperze rzeczywiście potrzebują budek wszędzie tam, gdzie je wieszamy?

Wyniki badań pokazują, że odpowiedź zależy przede wszystkim od jakości środowiska. W lasach bogatych w stare drzewa, dziuple, pęknięcia pni i szczeliny pod odstającą korą nietoperze często wybierają naturalne schronienia. To one zapewniają najbardziej zróżnicowane warunki mikroklimatyczne i są efektem procesów zachodzących w lesie przez dziesiątki, a nawet setki lat.

Budki okazują się natomiast szczególnie cenne tam, gdzie naturalnych kryjówek brakuje. Dotyczy to młodych drzewostanów gospodarczych, terenów silnie przekształconych przez człowieka, parków miejskich czy osiedli, na których stare drzewa zostały usunięte, a budynki po termomodernizacji utraciły szczeliny wykorzystywane dawniej przez nietoperze (Crawford i O’Keefe, 2023).

Coraz większą uwagę zwraca się również na sposób rozwieszania budek. Badania pokazują, że znacznie lepiej sprawdzają się zestawy kilku schronień umieszczonych w różnych warunkach nasłonecznienia niż pojedyncza budka zawieszona przypadkowo. Dzięki temu nietoperze mogą wybierać kryjówki o temperaturze najlepiej odpowiadającej ich potrzebom w danym dniu lub okresie rozrodu.

Równie ważne jest regularne monitorowanie budek. Drewniane schronienia z czasem ulegają zniszczeniu, mogą być zasiedlane przez osy lub szerszenie, a ich właściwości izolacyjne zmieniają się wraz z wiekiem. Dlatego budka nie jest rozwiązaniem, które można powiesić i pozostawić bez opieki na wiele lat.

Coraz wyraźniej widać, że skuteczna ochrona nietoperzy nie polega na rozwieszaniu jak największej liczby budek. Znacznie ważniejsze jest rozpoznanie potrzeb lokalnej populacji i wybór działań najlepiej dopasowanych do konkretnego miejsca. Czasem będzie to pozostawienie starego drzewa, innym razem ochrona kolonii na strychu, budowa wieży dla nietoperzy lub rozwieszenie budek szczelinowych. Wszystkie te działania mają ten sam cel – zapewnić nietoperzom bezpieczne schronienia tam, gdzie naprawdę ich potrzebują.

Przyszłość należy do budynków przyjaznych nietoperzom
Jeszcze kilkanaście lat temu ochrona nietoperzy w miastach polegała przede wszystkim na reagowaniu na problemy. Gdy podczas remontu odkrywano kolonię, poszukiwano sposobu, aby zapewnić jej nowe schronienie. Coraz częściej jednak myśli się o tym znacznie wcześniej – już na etapie projektowania budynków.
W wielu krajach Europy do nowych obiektów wprowadza się specjalne szczeliny, pustaki i moduły przeznaczone dla nietoperzy.

Są one wbudowane w elewację lub konstrukcję dachu, dzięki czemu nie wpływają na wygląd budynku ani jego parametry energetyczne. Dla mieszkańców pozostają praktycznie niewidoczne, natomiast dla nietoperzy stają się bezpiecznym miejscem odpoczynku i rozrodu.
Takie rozwiązania mają kilka zalet. Po pierwsze, zwiększają liczbę dostępnych schronień w krajobrazie, który staje się coraz mniej przyjazny dla tych ssaków. Po drugie, ograniczają ryzyko konfliktów podczas późniejszych remontów i termomodernizacji. Po trzecie, pozwalają planować ochronę z wyprzedzeniem, zamiast reagować dopiero wtedy, gdy pojawi się problem.

To właśnie w tym kierunku zmierza współczesna ochrona nietoperzy. Jej celem nie jest już wyłącznie ratowanie pojedynczych kolonii, ale takie projektowanie lasów, miast i budynków, aby ludzie i nietoperze mogli bezpiecznie współistnieć przez wiele lat.

Najlepszym schronieniem nadal pozostaje natura
Choć współczesna ochrona dysponuje coraz doskonalszymi rozwiązaniami technicznymi, najważniejszy wniosek płynący z badań pozostaje niezmienny. Najlepszym schronieniem dla nietoperza jest to, które powstało naturalnie – stara dziupla, szczelina pod odstającą korą, jaskinia czy strych zasiedlany od wielu pokoleń.

Budki, wieże, batchaty czy specjalne moduły wbudowane w budynki są niezwykle cennymi narzędziami ochrony. Nie powinny jednak zastępować natury tam, gdzie ta nadal dobrze spełnia swoją rolę. Ich zadaniem jest uzupełnianie braków powstałych w wyniku działalności człowieka oraz tworzenie nowych możliwości tam, gdzie naturalnych schronień jest zbyt mało.

W ostatnich latach zmieniło się więc nie tylko wyposażenie chiropterologów, ale przede wszystkim sposób myślenia o ochronie nietoperzy. Coraz częściej odchodzimy od prostego pytania: „Ile budek powiesić?”, a zaczynamy zadawać znacznie ważniejsze: „Jak sprawić, aby nietoperze znowu miały gdzie mieszkać?”
To właśnie odpowiedź na to pytanie będzie decydowała o skuteczności ochrony tych niezwykłych ssaków w nadchodzących dziesięcioleciach.

Fot. Nacięty pilarką otwór stanowiący kryjówkę dla nietoperzy. Szerokość szczeliny wynosi 2 cm. Górna część otworu została zabezpieczona drewnianym klinem, który tworzy bezpieczną komorę chroniącą nietoperze przed drapieżnikami. Tego typu kryjówka jest obecnie testowana na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. Autor zdjęcia: Małgorzata Hoppe

Literatura
• Crawford, R. D., & O’Keefe, J. M. (2023). Artificial roosts for bats: a review of design, use and conservation outcomes. Mammal Review.
• Dietz, C., & Kiefer, A. (2016). Bats of Britain and Europe. Bloomsbury Publishing.
• EUROBATS (2018). Guidelines for the Protection of Overground Roosts, with Particular Reference to Roosts in Buildings of Cultural Heritage Importance.
• Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy (OTON). Projekt „Czynna ochrona mopka zachodniego na wybranych obszarach leśnych w Polsce” oraz materiały i poradnik projektu.
• Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy (OTON). Pod jednym dachem z ponad 600 nockami orzęsionymi – wyremontowano schronienie jednej z największych kolonii w Polsce. Portal nietoperze.pl.
• Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody „pro Natura”. Ochrona podkowca małego i innych gatunków nietoperzy w południowej Polsce (LIFE PODKOWIEC+). Raport końcowy projektu LIFE12 NAT/PL/000060.
• Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody „pro Natura”. LIFE PODKOWIEC PLUS: powrót do lasu – ochrona siedlisk rozrodczych nietoperzy w ujęciu całościowym (LIFE20 NAT/PL/001427). Materiały projektu.
• Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody „pro Natura”. Przewodnik po Krainie Podkowca. Wrocław, 2024.
• Bats Conservation Trust. Materiały dotyczące ochrony schronień nietoperzy oraz weteranizacji drzew.

Jolanta Węgiel
Author: Jolanta Węgiel– leśnik, chiropterolog i popularyzatorka nauki. Od lat przybliża wiedzę o nietoperzach i ochronie przyrody. Od 1997 roku redaktorka serwisu Nietoperze.pl.