Małe zbiorniki wodne należą do najbardziej wartościowych, a jednocześnie najbardziej zagrożonych elementów europejskiego krajobrazu. Przydomowe oczka wodne, stawy śródpolne, starorzecza, śródleśne rozlewiska, niewielkie zbiorniki przeciwpożarowe oraz okresowo zalewane zagłębienia zajmują zazwyczaj małą powierzchnię, lecz ich znaczenie ekologiczne jest nieproporcjonalnie duże. Tworzą miejsca rozrodu organizmów wodnych, zwiększają mozaikowość siedlisk, zatrzymują część wody opadowej i biogenów oraz dostarczają zwierzętom wody i pokarmu. W intensywnie przekształconym krajobrazie mogą być jedynymi zachowanymi siedliskami wodnymi i podmokłymi. Z tego powodu ochrony małych zbiorników nie należy traktować jako działania marginalnego ani ograniczać wyłącznie do ochrony płazów i owadów. Są one także ważnym elementem środowiska europejskich nietoperzy (Céréghino i in., 2008; Oertli i in., 2002; Williams i in., 2004).
Nietoperze są jedynymi ssakami zdolnymi do aktywnego lotu. Wszystkie gatunki występujące w Polsce odżywiają się bezkręgowcami, przede wszystkim owadami. Lot wiąże się z dużym wydatkiem energetycznym i znaczną utratą wody, dlatego dostępność miejsc, w których nietoperze mogą pić, ma podstawowe znaczenie dla ich codziennego funkcjonowania. Zwierzęta pobierają wodę podczas lotu, obniżając jego wysokość i dotykając tafli pyskiem lub językiem. Potrzebują do tego odpowiednio długiego odcinka spokojnej, otwartej powierzchni. Zbiornik całkowicie pokryty zwartą roślinnością pływającą albo otoczony licznymi przeszkodami może być niedostępny dla części gatunków, zwłaszcza tych o mniejszej zwrotności. Nie oznacza to jednak, że roślinność brzegowa jest niepożądana. Najbardziej wartościowa jest mozaika otwartej tafli, roślinności szuwarowej, krzewów i drzew, zapewniająca dostęp do wody, obfitość owadów i osłonę przed wiatrem (Dietz i Kiefer, 2016; Korine i in., 2016).
Znaczenie zbiorników wodnych nie ogranicza się do zaspokajania pragnienia. W wodzie rozwijają się larwy wielu owadów stanowiących pokarm nietoperzy, w tym ochotek i innych muchówek, chruścików, jętek, komarów oraz części chrząszczy. Po przeobrażeniu dorosłe owady koncentrują się nad lustrem wody i w strefie brzegowej, tworząc lokalnie bardzo obfite żerowisko. Nietoperze mogą zbierać owady bezpośrednio znad powierzchni wody, chwytać je w powietrzu albo polować wśród nadbrzeżnej roślinności. Z wodą szczególnie silnie związany jest nocek rudy Myotis daubentonii, często polujący kilka lub kilkadziesiąt centymetrów nad taflą. Nad małymi zbiornikami regularnie pojawiają się również karliki Pipistrellus, mroczki Eptesicus, borowce Nyctalus i inne gatunki z rodzaju Myotis (Dietz i Kiefer, 2016; Salvarina, 2016).
Nietoperze rozpoznają powierzchnie wody za pomocą echolokacji. Gładka tafla odbija dźwięk w charakterystyczny sposób, dzięki czemu nawet młode i niedoświadczone osobniki mogą identyfikować ją jako miejsce poboru wody. Eksperymenty terenowe wykazały, że nietoperze reagują na charakterystyczne właściwości akustyczne gładkich powierzchni i mogą próbować pić nawet z materiałów, które odbijają ultradźwięki podobnie jak woda. Podkreśla to znaczenie zachowania fragmentów niezakłóconej, otwartej tafli w zbiornikach tworzonych lub odtwarzanych z myślą o nietoperzach (Russo i in., 2012).
Badania przeprowadzone w Portugalii wykazały, że niewielkie stałe zbiorniki mogą odgrywać szczególnie ważną rolę w suchym krajobrazie śródziemnomorskim. Ribeiro-Silva i współautorzy porównali użytkowanie zbiorników stałych i okresowych przez nietoperze. Przy zbiornikach stałych stwierdzili większą ogólną aktywność, większą liczbę sygnałów związanych z żerowaniem i większe bogactwo gatunkowe. Na aktywność nietoperzy pozytywnie wpływała dostępność muchówek, natomiast negatywnie nawet stosunkowo niewielka prędkość wiatru. Autorzy podkreślili jednocześnie, że zbiorniki okresowe również mają znaczenie, ponieważ zwiększają różnorodność i łączność siedlisk oraz uzupełniają dostępność wody w krajobrazie. Wyniki nie uzasadniają więc zastępowania wszystkich zbiorników okresowych stałymi, lecz przemawiają za ochroną całej mozaiki oczek o różnych okresach utrzymywania się wody (Ribeiro-Silva i in., 2025).
Znaczenie wód okresowych potwierdzają obserwacje przeprowadzone przy tymczasowych zbiornikach w śródziemnomorskiej części Grecji. Nietoperze rejestrowano przy nich przez cały rok, chociaż natężenie aktywności wyraźnie zmieniało się sezonowo. Zbiorniki były wykorzystywane zarówno przez gatunki związane z otwartą przestrzenią, jak i gatunki polujące bliżej roślinności. Wyniki wskazują, że nawet oczko wysychające w części roku może być ważne w okresie, w którym utrzymuje wodę i produkuje owady. Jego wartość zależy od długości okresu zalania, otoczenia, warunków pogodowych oraz dostępności innych siedlisk wodnych (Salvarina i in., 2023).
Znaczenie małych zbiorników może wzrastać w okresach suszy. Gdy wysychają rowy, kałuże, rozlewiska i płytkie mokradła, nieliczne oczka utrzymujące wodę stają się miejscami koncentracji zwierząt. Nietoperze mogą być zmuszone do wykonywania dłuższych przelotów pomiędzy kryjówką a wodą, co zwiększa wydatek energetyczny. Szczególnie wrażliwe mogą być samice w okresie ciąży i karmienia młodych, ponieważ muszą regularnie wracać do kolonii, a jednocześnie pozyskiwać odpowiednio dużo pokarmu i wody. W suchym krajobrazie nawet sztucznie utworzone poidła, stawy i zbiorniki przeciwpożarowe mogą więc nabierać dużego znaczenia, o ile ich konstrukcja umożliwia bezpieczny dolot i pobór wody (Korine i in., 2016; Lisón i Calvo, 2011).
Oczko wodne przy domu może być cennym uzupełnieniem siedlisk miejskich i podmiejskich. Dotyczy to zwłaszcza miejsc, w których nietoperze znajdują kryjówki w budynkach, szczelinach elewacji, pod dachówkami, na strychach lub w starych drzewach, ale w najbliższym otoczeniu brakuje dostępnej wody. Nawet mały zbiornik może przyciągać owady i służyć jako miejsce picia. Jego wartość rośnie, gdy ogród jest połączony żywopłotem, aleją drzew albo pasem krzewów z parkiem, lasem lub ciekiem. Takie elementy liniowe tworzą osłonięte trasy przelotu i ułatwiają nietoperzom odnalezienie zbiornika.
Przydomowy zbiornik powinien mieć zróżnicowaną głębokość, łagodnie ukształtowany fragment brzegu oraz część otwartej tafli. Warto pozostawić rodzimą roślinność wodną i błotną, ale nie dopuszczać do całkowitego pokrycia lustra wody. Należy unikać stromych, pionowych obrzeży, z których drobne zwierzęta nie mogą się wydostać. Zbiornika przeznaczonego głównie dla przyrody nie powinno się intensywnie zarybiać, ponieważ ryby mogą silnie ograniczać liczebność larw owadów, płazów i innych bezkręgowców. Niewskazane jest także stosowanie insektycydów, preparatów glonobójczych oraz innych substancji toksycznych dla organizmów wodnych.
Bardzo ważne jest ograniczenie oświetlenia. Część pospolitych gatunków, zwłaszcza niektóre karliki, może żerować w pobliżu lamp przyciągających owady. Nie oznacza to jednak, że oświetlenie służy całemu zespołowi nietoperzy. Wiele gatunków z rodzaju Myotis oraz podkowce Rhinolophus unika silnie oświetlonych przestrzeni. Lampa skierowana na taflę lub brzeg może zatem ułatwiać żerowanie kilku gatunkom tolerującym światło, a jednocześnie uniemożliwiać dostęp do wody gatunkom wrażliwym. Najkorzystniejsze jest zachowanie pełnej ciemności. Gdy oświetlenie jest konieczne ze względów bezpieczeństwa, powinno działać tylko wtedy, gdy jest potrzebne, mieć małe natężenie i nie oświetlać powierzchni wody ani tras dolotu (Voigt i in., 2018).
Przydomowe oczka nie zastąpią naturalnych mokradeł, dolin rzecznych ani jezior. Mogą jednak tworzyć sieć niewielkich siedlisk w przestrzeni miejskiej i podmiejskiej. Ich znaczenie wynika właśnie z liczby i rozmieszczenia. Pojedynczy zbiornik może być wartościowy lokalnie, ale dopiero wiele oczek połączonych zielenią, ciekami i zadrzewieniami tworzy funkcjonalną zielono-niebieską infrastrukturę. Taka sieć zmniejsza odległości pomiędzy miejscami poboru wody i żerowiskami oraz daje zwierzętom możliwość wyboru siedliska zależnie od pory nocy, pogody i sezonu.
Szczególnie ważne są małe zbiorniki w krajobrazie rolniczym. Intensyfikacja rolnictwa doprowadziła w wielu częściach Europy do powiększenia pól, likwidacji miedz, zadrzewień i żywopłotów, regulacji cieków oraz odwadniania podmokłych obniżeń. W takim krajobrazie oczko wodne może być lokalną wyspą różnorodności biologicznej. Zapewnia wodę, siedlisko dla owadów i płazów, miejsce żerowania ptaków oraz potencjalne żerowisko dla nietoperzy. Jego wartość wzrasta, gdy otacza je pas roślinności ograniczający spływ nawozów i środków ochrony roślin.
Badanie 165 małych zbiorników w zachodniej Polsce wykazało, że struktura zespołów makrofitów i zooplanktonu zależała zarówno od właściwości samego zbiornika, jak i od użytkowania otaczającego krajobrazu. Autorzy wskazali znaczenie stref buforowych, szczególnie drzew i krzewów, dla ochrony hydrobioty przed presją rolniczą. Badanie nie dotyczyło nietoperzy, dlatego nie może być cytowane jako bezpośredni dowód wzrostu ich aktywności. Pokazuje jednak, że sposób zagospodarowania najbliższego otoczenia oczka wpływa na stan organizmów wodnych, a przez to pośrednio na bazę pokarmową zwierząt korzystających ze zbiornika (Joniak i in., 2017).
Małe zbiorniki śródpolne mogą także zatrzymywać część substancji transportowanych z pól. Zawiesina, azot, fosfor i pozostałości środków chemicznych mogą osadzać się lub ulegać przemianom w wodzie, osadach i roślinności. Skuteczność takiej „pułapki” zależy jednak od wielkości zlewni, czasu zatrzymania wody, natężenia dopływu, roślinności oraz stanu zbiornika. Oczko nie rozwiąże problemu nadmiernego nawożenia i nie powinno być traktowane jako zamiennik ograniczania emisji zanieczyszczeń u źródła. Może jednak być jednym z elementów systemu spowalniającego odpływ i ograniczającego transport biogenów do większych cieków i jezior (Pietrzak, 2014).
W Polsce ubywanie małych oczek wodnych jest dobrze udokumentowane w badaniach regionalnych, lecz nie ma jednej kompletnej, ogólnokrajowej inwentaryzacji pozwalającej podać wiarygodny procent utraty dla całego kraju. Z tego względu nie należy twierdzić, że w Polsce zniknęło dokładnie 40, 60 czy 80% oczek. Takie wartości mogą pochodzić z analiz lokalnych i nie powinny być automatycznie uogólniane.
Jedną z ważniejszych polskich prac jest analiza Pieńkowskiego, oparta na porównaniu materiałów kartograficznych dokumentujących zmiany małych zbiorników w rolniczym krajobrazie Pomorza. Autor stwierdził wyraźne zmniejszenie liczby oczek śródpolnych w okresie około stu lat. W zależności od sposobu przedstawienia danych w późniejszych opracowaniach wskazywano, że na badanym terenie zanikła znaczna część dawnych zbiorników, nawet około 70%. Jest to jednak wynik regionalny, odnoszący się do konkretnego obszaru Pomorza, a nie do całego terytorium Polski (Pieńkowski, 2003).
Bezpieczniej jest zatem stwierdzić, że badania regionalne i porównania dawnych map dokumentują poważny, trwający od dziesięcioleci zanik oczek śródpolnych w różnych częściach Polski, ale skala tego procesu nie została dotąd jednolicie oszacowana dla całego kraju. Brak dokładnej liczby ogólnopolskiej nie oznacza, że problem jest mały. Przeciwnie, wskazuje na potrzebę przeprowadzenia krajowej inwentaryzacji z wykorzystaniem dawnych map, zdjęć lotniczych, danych teledetekcyjnych i kontroli terenowych.
Do głównych przyczyn zaniku oczek należą melioracje odwadniające, pogłębianie rowów, obniżanie poziomu wód gruntowych, zasypywanie zagłębień, wyrównywanie powierzchni pól, likwidacja miedz i pasów roślinności oraz naturalne wypłycanie przyspieszane przez erozję gleby i dopływ biogenów. Część oczek nie została fizycznie zlikwidowana, lecz przestała utrzymywać wodę w wyniku zmian stosunków hydrologicznych. Inne zachowały się jako zagłębienia okresowo wypełniane wodą, które bywają błędnie uznawane za tereny nieużytkowe i stopniowo włączane do upraw.
Dla nietoperzy utrata oczek oznacza jednoczesne ograniczenie dostępu do wody, owadów oraz osłoniętych miejsc żerowania. W Polsce brakuje jednak szeroko zakrojonych badań pozwalających bezpośrednio połączyć historyczny zanik określonej liczby oczek ze spadkiem liczebności konkretnych populacji nietoperzy. Wniosek o niekorzystnym wpływie utraty zbiorników opiera się zatem na wiedzy o ekologii nietoperzy, wynikach badań europejskich oraz udokumentowanych zmianach krajobrazu. Jest to silnie uzasadniona interpretacja ekologiczna, ale nie należy przedstawiać jej jako wyniku jednego ogólnopolskiego eksperymentu.
Niektóre małe zbiorniki są postrzegane jako źródło komarów. Rzeczywiście, stojąca woda może być miejscem rozwoju ich larw, jednak prawidłowo funkcjonujące oczko jest również siedliskiem ważek, chrząszczy wodnych, pluskwiaków, płazów i innych drapieżników ograniczających liczebność komarów. Największe problemy powstają często w małych sztucznych pojemnikach, beczkach, zatkanych rynnach i innych siedliskach pozbawionych złożonej sieci pokarmowej. Dojrzałe oczko nie gwarantuje całkowitego braku komarów, ale nie powinno być automatycznie utożsamiane z ich masową produkcją.
Małe zbiorniki mają także duże znaczenie w lasach. Wilgotne brzegi, otwarta powierzchnia i duża aktywność owadów sprawiają, że śródleśne oczka, rozlewiska i zbiorniki przeciwpożarowe mogą być intensywnie wykorzystywane przez nietoperze. Skraje zbiorników, drogi leśne i luki w drzewostanie tworzą przestrzenie ułatwiające lot i żerowanie. W górskich lasach badania wykazały nawet, że znaczenie niektórych zbiorników dla nietoperzy wynikało bardziej z możliwości poboru wody niż z liczby owadów, co podkreśla odrębność obu funkcji (Seibold i in., 2013).
W Polsce ważnym przykładem systemowych działań retencyjnych są projekty realizowane przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe i koordynowane przez Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych. W projekcie dotyczącym terenów nizinnych, prowadzonym w latach 2016–2023, budowano, odbudowywano i poprawiano funkcjonowanie zbiorników małej retencji, wykonywano zastawki i inne urządzenia piętrzące, adaptowano systemy melioracyjne oraz odtwarzano funkcje terenów mokradłowych. Celem projektu było zwiększenie odporności lasów na suszę, podtopienia, gwałtowne spływy i erozję.
Według danych Lasów Państwowych w ramach projektu nizinnego wykonano 1349 obiektów piętrzących wodę lub spowalniających jej odpływ. Pojemność obiektów wyniosła około 3,99 mln m³, a raportowana objętość retencjonowanej wody około 2,54 mln m³. W projekcie górskim wykonano 1099 obiektów, których pojemność wyniosła około 916,6 tys. m³, a objętość retencjonowanej wody około 615,4 tys. m³ (Lasy Państwowe, 2024).
Dane te potwierdzają dużą skalę działań hydrologicznych. Nie dowodzą jednak same w sobie, że po wykonaniu inwestycji wzrosła liczebność nietoperzy, płazów, ptaków lub innych grup zwierząt. Oficjalny opis projektu wskazuje, że monitoring porealizacyjny obejmował wybrane zadania, ale publicznie dostępne informacje nie pozwalają sformułować ogólnego wniosku o wzroście liczebności gatunków we wszystkich lub wielu nadleśnictwach. Z tego powodu nie należy pisać, że monitoring wykazał taki wzrost, dopóki nie zostaną wskazane konkretne raporty zawierające metodykę, dane wyjściowe, powierzchnie kontrolne i wyniki dla poszczególnych grup organizmów.
Można natomiast stwierdzić, że zwiększenie dostępności wody, odtwarzanie mokradeł i tworzenie otwartych powierzchni wodnych zwiększają potencjalną dostępność siedlisk związanych z wodą. Na podstawie badań nad ekologią nietoperzy można oczekiwać, że część tych obiektów będzie wykorzystywana jako wodopoje i żerowiska. Jest to jednak przewidywana korzyść oparta na wynikach badań prowadzonych w innych miejscach, a nie automatycznie udowodniony efekt każdego obiektu Lasów Państwowych.
Program leśny jest obecnie kontynuowany. Projekt dotyczący terenów nizinnych zakłada rozwój systemów małej retencji, wykonywanie obiektów gromadzących wodę oraz ograniczanie nadmiernego spływu i erozji do końca 2028 roku. Wśród celów dodatkowych wymieniono także monitoring i działania edukacyjne. Podobną kontynuację przewidziano dla terenów górskich (CKPŚ, 2026).
Doświadczenie Lasów Państwowych pokazuje, że możliwe jest przeprowadzenie dużego, wieloletniego programu obejmującego setki lokalizacji, centralną koordynację, fundusze europejskie i rozproszone działania terenowe. Podobnego programu potrzebuje polski krajobraz rolniczy. Powinien on być dostosowany do charakteru gospodarstw i obejmować nie tylko budowę nowych stawów, lecz przede wszystkim ochronę istniejących oczek, odtwarzanie dawnych zagłębień, spowalnianie odpływu, przywracanie okresowych rozlewisk i tworzenie stref buforowych.
Program dla rolników powinien wynagradzać zachowanie terenów, które obecnie bywają traktowane jako nieprodukcyjne. Rolnik pozostawiający mokre obniżenie, okresowe oczko albo pas roślinności wokół zbiornika może tracić niewielką część powierzchni uprawnej i ponosić utrudnienia związane z przejazdem maszyn. Korzyści z retencji, ochrony gleby, ograniczenia erozji i zachowania różnorodności biologicznej są natomiast rozproszone i służą całemu społeczeństwu. Bez stabilnej rekompensaty ekonomicznej presja na osuszanie i wyrównywanie takich miejsc będzie się utrzymywać.
Wsparcie powinno obejmować koszty dokumentacji, prac ziemnych, ograniczania odpływu, wykonania urządzeń piętrzących i roślinnych stref buforowych, a także wieloletnie utrzymywanie obiektu. Ważne jest, aby przepisy nie karały rolnika za pojawienie się na jego gruncie wartościowego siedliska. Procedury muszą być proste i przewidywalne, a zachowanie oczka powinno być finansowo co najmniej równie korzystne jak jego osuszenie i włączenie do uprawy.
Nie każde oczko powinno być zbiornikiem stałym. Wody okresowe są naturalnym składnikiem krajobrazu i mogą mieć wysoką wartość dla wyspecjalizowanych roślin, bezkręgowców i płazów. Są także wykorzystywane przez nietoperze w czasie, gdy utrzymują wodę i produkują owady. Z drugiej strony w okresach długotrwałej suszy potrzebna jest także część zbiorników stałych, zapewniających wodę przez cały sezon aktywności nietoperzy. Najkorzystniejsza jest zatem mozaika oczek trwałych, sezonowych i okresowo zalewanych obniżeń (Ribeiro-Silva i in., 2025; Salvarina i in., 2023).
Program rolniczy powinien być powiązany z analizą hydrologiczną. Wykopanie głębokiego zbiornika w niewłaściwym miejscu nie zawsze poprawia retencję. Może nawet przyspieszyć drenaż otoczenia, jeżeli zostanie połączone z rowami odwadniającymi. Często skuteczniejsze jest podniesienie poziomu wody w istniejącym obniżeniu, spowolnienie odpływu lub zamknięcie zbędnego rowu. W pierwszej kolejności należy odtwarzać miejsca, w których oczka i mokradła istniały historycznie, ponieważ ukształtowanie terenu i warunki glebowe nadal mogą sprzyjać zatrzymywaniu wody.
Potrzebny jest również monitoring efektów. Powinien rozpoczynać się przed wykonaniem inwestycji, aby możliwe było porównanie stanu przed odtworzeniem zbiornika i po nim. W przypadku nietoperzy właściwą metodą są standaryzowane rejestracje ultradźwięków prowadzone przy zbiorniku i w miejscach kontrolnych przez kilka sezonów. Należy rejestrować nie tylko liczbę przelotów, ale także sygnały żerowania, skład gatunkowy, obecność owadów, powierzchnię otwartej wody, trwałość zbiornika, temperaturę, wiatr, oświetlenie oraz charakter otoczenia. Aktywność akustyczna nie jest tym samym co liczebność populacji, dlatego nie wolno zamiennie używać tych pojęć.
Właśnie brak danych wyjściowych i wieloletnich pomiarów ogranicza ocenę biologicznych efektów wielu dotychczasowych inwestycji retencyjnych. Zwykle dobrze dokumentowane są liczba obiektów, ich pojemność, koszt i ilość zatrzymywanej wody. Znacznie rzadziej publikuje się kompletne wyniki monitoringu owadów, płazów, ptaków lub nietoperzy. Przyszłe programy powinny przeznaczać stałą część budżetu na monitoring naukowy i publiczne udostępnianie wyników. Pozwoli to ocenić, które rozwiązania są najbardziej skuteczne, a które wymagają poprawy.
Wsparcie przydomowej retencji było w Polsce realizowane między innymi w ramach programu „Moja Woda”, prowadzonego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz wojewódzkie fundusze. W trzeciej edycji programu można było uzyskać do 6000 zł, nie więcej niż 80% kosztów kwalifikowanych. Dofinansowanie obejmowało między innymi szczelne zbiorniki, oczka wodne, instalacje rozsączające oraz elementy służące wykorzystywaniu deszczówki (NFOŚiGW, 2023).
Od 22 czerwca 2026 roku funkcjonuje program „Mikroretencja w domach i ogrodach”. Osoby fizyczne będące właścicielami, współwłaścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości mieszkalnych mogą otrzymać do 8000 zł, maksymalnie 90% kosztów kwalifikowanych instalacji. Program obejmuje rozwiązania zatrzymujące wodę opadową lub roztopową i umożliwiające jej wykorzystanie na terenie nieruchomości. Nie obejmuje jednak działalności gospodarczej i rolniczej, dlatego nie zastępuje programu skierowanego do rolników (NFOŚiGW, 2026).
Programy te są wartościowe, lecz należy odróżnić retencję techniczną od ochrony siedlisk. Podziemny zbiornik na deszczówkę może skutecznie ograniczać odpływ wody z dachu i umożliwiać podlewanie ogrodu, ale nie jest siedliskiem owadów wodnych ani miejscem picia nietoperzy. Otwarty zbiornik może łączyć funkcję retencyjną i przyrodniczą, jeżeli ma odpowiednio ukształtowane brzegi, czystą wodę, fragment otwartej tafli, roślinność i ciemne otoczenie. Programy finansowe powinny dodatkowo premiować rozwiązania łączące gospodarowanie deszczówką z ochroną różnorodności biologicznej.
Przydomowe dofinansowanie nie rozwiązuje problemu zaniku śródpolnych oczek. Potrzebny jest odrębny program dla gospodarstw rolnych, finansowany z funduszy ochrony środowiska, Wspólnej Polityki Rolnej i środków przeznaczonych na adaptację do zmian klimatu. Powinien obejmować zarówno nowe obiekty, jak i ochronę istniejących zbiorników. Szczególnie ważne byłoby finansowanie odtwarzania oczek widocznych na dawnych mapach i zdjęciach lotniczych, a także zamykanie zbędnych urządzeń odwadniających.
Wszystkie dotychczasowe działania — projekty Lasów Państwowych, program „Moja Woda”, nowy program „Mikroretencja”, inicjatywy samorządowe oraz lokalne projekty organizacji przyrodniczych — są potrzebne, ale nadal stanowią kroplę wody w morzu potrzeb. Nie umniejsza to ich znaczenia. Wskazuje jedynie na ogromną dysproporcję między skalą wieloletniego osuszania i zaniku siedlisk a skalą ich współczesnego odtwarzania. Kilka tysięcy obiektów nie może w krótkim czasie odwrócić zmian zachodzących przez dziesięciolecia na obszarze całego kraju.
Najważniejszym zadaniem powinna być ochrona zbiorników, które jeszcze istnieją. Zachowanie naturalnego oczka jest zazwyczaj łatwiejsze, tańsze i przyrodniczo bardziej wartościowe niż wykopanie nowego. Dojrzały zbiornik ma własny bank nasion, osady, roślinność i zespoły mikroorganizmów oraz bezkręgowców, których odtworzenie może trwać wiele lat. Programy nie powinny więc nagradzać wyłącznie nowych inwestycji. Powinny finansować również pozostawienie istniejącego oczka, odtworzenie jego strefy buforowej, ograniczenie dopływu nawozów, usuwanie odpadów, przywracanie właściwego poziomu wody i redukcję oświetlenia.
Ochrona nietoperzy nie może ograniczać się do zabezpieczania kolonii rozrodczych, zimowisk i pojedynczych kryjówek. Nietoperz potrzebuje także żerowisk, wody oraz bezpiecznej trasy łączącej kryjówkę z miejscami zdobywania pokarmu. Małe zbiorniki są częścią tego funkcjonalnego systemu. Ich wartość zależy nie tylko od powierzchni, ale również od trwałości wody, jakości strefy brzegowej, obfitości owadów, natężenia światła, osłony przed wiatrem i połączenia z innymi siedliskami.
Nawet małe oczko przy domu, śródpolne zagłębienie lub leśne rozlewisko może więc mieć realne znaczenie dla nietoperzy. Nie każdy zbiornik będzie wykorzystywany jednakowo i nie każda inwestycja automatycznie doprowadzi do wzrostu liczebności zwierząt. Dostępne badania pozwalają jednak stwierdzić, że ochrona zróżnicowanej sieci zbiorników stałych i okresowych zwiększa dostępność wody i żerowisk, a tym samym poprawia warunki funkcjonowania populacji nietoperzy.
Polska potrzebuje kompleksowego programu odbudowy małej retencji w krajobrazie rolniczym, podobnego pod względem ciągłości i zasięgu do projektów realizowanych w lasach, lecz dostosowanego do warunków gospodarstw. Powinien on być dobrowolny, oparty na stabilnych rekompensatach, prostych procedurach, doradztwie hydrologicznym oraz monitoringu przyrodniczym. Powinien premiować zachowanie istniejących oczek, odtwarzanie dawnych zbiorników i tworzenie całych sieci siedlisk, a nie wyłącznie pojedynczych technicznych stawów. Dopiero połączenie działań w lasach, gospodarstwach rolnych, ogrodach i przestrzeni publicznej może przekształcić dzisiejsze rozproszone inicjatywy w rzeczywistą sieć zielono-niebieskiej infrastruktury wspierającą nietoperze, różnorodność biologiczną i odporność krajobrazu na suszę.
Bibliografia
Céréghino, R., Biggs, J., Oertli, B., i Declerck, S. (2008). The ecology of European ponds: Defining the characteristics of a neglected freshwater habitat. Hydrobiologia, 597, 1–6. https://doi.org/10.1007/s10750-007-9225-8
Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych. (2026a). Kompleksowy projekt adaptacji lasów i leśnictwa do zmian klimatu — mała retencja oraz przeciwdziałanie nadmiernej erozji wodnej na terenach nizinnych — kontynuacja.
Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych. (2026b). Kompleksowy projekt adaptacji lasów i leśnictwa do zmian klimatu — mała retencja oraz przeciwdziałanie nadmiernej erozji wodnej na terenach górskich — kontynuacja.
Dietz, C., i Kiefer, A. (2016). Bats of Britain and Europe. Bloomsbury Wildlife.
Joniak, T., Kuczyńska-Kippen, N., i Gąbka, M. (2017). Effect of agricultural landscape characteristics on the hydrobiota structure in small water bodies. Hydrobiologia, 793, 121–133. https://doi.org/10.1007/s10750-016-2913-5
Juszczak, R., Kędziora, A., i Olejnik, J. (2007). Assessment of water retention capacity of small ponds in Wyskoć agricultural-forest catchment in western Poland. Polish Journal of Environmental Studies, 16(5), 685–695.
Korine, C., Adams, R., Russo, D., Fisher-Phelps, M., i Jacobs, D. (2016). Bats and water: Anthropogenic alterations threaten global bat populations. W C. C. Voigt i T. Kingston (red.), Bats in the Anthropocene: Conservation of bats in a changing world (s. 215–241). Springer. https://doi.org/10.1007/978-3-319-25220-9_8
Lasy Państwowe. (2024). Projekty unijne Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe w perspektywie finansowej 2014–2020.
Lisón, F., i Calvo, J. F. (2011). The significance of water infrastructures for the conservation of bats in a semiarid Mediterranean landscape. Animal Conservation, 14(5), 533–541. https://doi.org/10.1111/j.1469-1795.2011.00460.x
Lisón, F., i Calvo, J. F. (2014). Bat activity over small ponds in dry Mediterranean forests: Implications for conservation. Acta Chiropterologica, 16(1), 95–101. https://doi.org/10.3161/150811014X683309
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. (2023). Trzecia edycja programu priorytetowego „Moja Woda”.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. (2026). Mikroretencja w domach i ogrodach.
Oertli, B., Joye, D. A., Castella, E., Juge, R., Cambin, D., i Lachavanne, J.-B. (2002). Does size matter? The relationship between pond area and biodiversity. Biological Conservation, 104(1), 59–70. https://doi.org/10.1016/S0006-3207(01)00154-9
Pieńkowski, P. (2003). Disappearance of the mid-field ponds as a result of agriculture intensification. Electronic Journal of Polish Agricultural Universities, 6(2), Article 07.
Pietrzak, S. (2014). Śródpolne oczka wodne jako pułapki biogenów. Zagadnienia Doradztwa Rolniczego, 2, 89–101.
Ribeiro-Silva, J., Pinto-Cruz, C., Mira, A., i Marques, J. T. (2025). Artificial permanent ponds are valuable for bats: A comparison with temporary ponds in a Mediterranean region. BMC Ecology and Evolution, 25, 110. https://doi.org/10.1186/s12862-025-02449-w
Russo, D., Cistrone, L., i Jones, G. (2012). Sensory ecology of water detection by bats: A field experiment. PLoS ONE, 7(10), e48144. https://doi.org/10.1371/journal.pone.0048144
Salvarina, I. (2016). Bats and aquatic habitats: A review of habitat use and anthropogenic impacts. Mammal Review, 46(2), 131–143. https://doi.org/10.1111/mam.12059
Salvarina, I., Georgiakakis, P., Kafkaletou Diez, A., Perivolioti, T.-M., Vassilaki, I., i Kalcounis-Rueppell, M. (2023). Year-round bat activity and species richness near temporary ponds in the Mediterranean region. Life, 13(7), 1495. https://doi.org/10.3390/life13071495
Seibold, S., Buchner, J., Bässler, C., i Müller, J. (2013). Ponds in acidic mountains are more important for bats in providing drinking water than insect prey. Journal of Zoology, 290(4), 302–308. https://doi.org/10.1111/jzo.12041
Voigt, C. C., Azam, C., Dekker, J., Ferguson, J., Fritze, M., Gazaryan, S., Hölker, F., Jones, G., Leader, N., Lewanzik, D., Limpens, H. J. G. A., Mathews, F., Rydell, J., Schofield, H., Spoelstra, K., i Zagmajster, M. (2018). Guidelines for consideration of bats in lighting projects. EUROBATS Publication Series No. 8.
Waldon, B. (2012). The conservation of small water reservoirs in the Krajeńskie Lakeland, North-West Poland. Limnologica, 42(4), 320–327. https://doi.org/10.1016/j.limno.2012.07.006
Williams, P., Whitfield, M., Biggs, J., Bray, S., Fox, G., Nicolet, P., i Sear, D. (2004). Comparative biodiversity of rivers, streams, ditches and ponds in an agricultural landscape in southern England. Biological Conservation, 115(2), 329–341. https://doi.org/10.1016/S0006-3207(03)00153-8


