Jak nietoperze rodzą młode, wisząc głową w dół?

To jedno z tych pytań, które zadaje niemal każdy, kto po raz pierwszy dowiaduje się, że nietoperze rodzą, nie schodząc ze swoich kryjówek. Wiszą głową w dół na stropach jaskiń, w dziuplach czy na strychach, więc wydaje się, że noworodek powinien po prostu spaść. Tymczasem poród u nietoperzy jest doskonałym przykładem ewolucyjnego przystosowania do życia w pozycji wiszącej.

Jednym z pierwszych naukowców, który szczegółowo opisał przebieg porodu u nietoperzy, był amerykański zoolog William A. Wimsatt. W klasycznej pracy opublikowanej w 1960 roku wykazał, że samica przez cały czas pozostaje zawieszona na tylnych kończynach, mocno trzymając się podłoża pazurami.

Najbardziej niezwykły moment następuje tuż przed narodzinami. Samica rozpościera skrzydła i błonę ogonową pod swoim ciałem, tworząc coś w rodzaju żywej kołyski. W chwili porodu noworodek trafia właśnie na te błony, które amortyzują jego ciężar i chronią przed upadkiem. Dopiero potem młode zaczyna wspinać się po futrze matki. Wimsatt podkreślał, że jest to jedno z najważniejszych przystosowań umożliwiających poród w pozycji odwróconej (Wimsatt, 1960).

Szczegółowe obserwacje Wimsatta pokazują również, że sam poród trwa stosunkowo krótko. Gdy tylko z dróg rodnych zaczyna wyłaniać się noworodek, samica zachowuje pełną stabilność, cały czas wisząc na tylnych kończynach. Nie wykonuje gwałtownych ruchów. W chwili narodzin pochyla ciało i wykorzystuje rozpostarte błony skrzydeł oraz błonę ogonową jako podporę dla młodego. Następnie niemal natychmiast obraca głowę w jego stronę, oczyszcza noworodka z błon płodowych i intensywnie go wylizuje. Kolejne etapy następują bardzo szybko, dzięki czemu młode już po kilku chwilach może samodzielnie uchwycić się futra matki (Wimsatt, 1960).

Jeszcze ciekawsze obserwacje przyniosły współczesne badania prowadzone na wolno żyjących rudawkach Rousettus amplexicaudatus na Filipinach. Dzięki kamerom wysokiej rozdzielczości naukowcy mogli prześledzić porody szesnastu samic. Okazało się, że młode rodzą się głową naprzód, a pępowina nie jest od razu odrywana. Przez pewien czas pozostaje połączona z organizmem matki i działa jak dodatkowe zabezpieczenie – nawet gdyby noworodek na chwilę utracił chwyt, nadal pozostaje połączony z matką. Analiza nagrań wykazała również, że od chwili pojawienia się noworodka do momentu, gdy zaczyna on samodzielnie przytrzymywać się matki, mija zaledwie kilka minut. W tym czasie samica nieustannie kontroluje jego położenie, oczyszcza ciało i zabezpiecza go przed upadkiem (Badger i wsp., 2015).

Zaraz po narodzinach samica pomaga młodemu odnaleźć brodawkę sutkową. Już po kilku sekundach noworodek wykorzystuje silny odruch chwytania oraz dobrze rozwinięte pazurki przednich kończyn, aby przyczepić się do futra matki.

U części gatunków występuje jeszcze jedno interesujące przystosowanie. Oprócz pary brodawek służących do karmienia samice mają także tzw. brodawki rzekome (false nipples lub pubic nipples), które nie produkują mleka. Badania wskazują, że mogą one pełnić funkcję dodatkowych punktów zaczepienia dla noworodka. Dzięki nim młode łatwiej utrzymuje kontakt z ciałem matki, zwłaszcza w pierwszych dniach życia. Cecha ta nie występuje u wszystkich gatunków, ale została opisana u przedstawicieli kilku rodzin nietoperzy (Kunz i wsp., 2010).

Naukowcy zaobserwowali również zachowania, które można określić jako pomoc przy porodzie. W kolonii rudawki z Rodrigues (Pteropus rodricensis) jedna z samic przez cały czas towarzyszyła rodzącej, pielęgnowała noworodka i pozostawała przy matce aż do zakończenia porodu. Był to pierwszy dobrze udokumentowany przypadek tzw. porodu wspomaganego przez inną samicę u nietoperzy (Kunz i wsp., 2007).

Choć z naszej perspektywy poród głową w dół wydaje się niemal niemożliwy, dla nietoperzy jest całkowicie naturalnym elementem ich biologii. Silny chwyt tylnych kończyn, wykorzystanie skrzydeł jako kołyski, pozostawienie pępowiny przez pierwsze chwile po porodzie oraz błyskawiczna reakcja noworodka tworzą system zabezpieczeń, który ewolucja doskonaliła przez miliony lat.

Fot. Kolonia rozrodcza podkowców małych. Autor Maurycy Ignaczak
O autorze fotografii:
Maurycy Ignaczak jest polskim chiropterologiem i fotografem przyrody. Od ponad 30 lat zajmuje się badaniem i ochroną nietoperzy, prowadząc m.in. badania nad rojeniem i hibernacją tych ssaków w Jaskini Szachownica – jednym z najważniejszych zimowisk nietoperzy w Polsce. Jest autorem kilkudziesięciu publikacji naukowych z zakresu chiropterologii oraz twórcą cenionej wystawy fotograficznej „Prawdziwa natura nietoperzy”.
Od wielu lat doskonali techniki fotografowania nietoperzy w locie, wykonując zdjęcia wyłącznie w naturalnym środowisku i na podstawie wymaganych zezwoleń. Jego fotografie są wykorzystywane w edukacji przyrodniczej, wystawach oraz publikacjach popularyzujących wiedzę o nietoperzach.

Źródła
1. Wimsatt W.A. (1960). *An Analysis of Parturition in Chiroptera, Including New Observations on Myotis lucifugus*. *Journal of Mammalogy*, 41(2), 183–200.
2. Badger D.P., Tanalgo K.C. i wsp. (2015). *Parturition and neonatal behaviour in Geoffroy’s Rousette (Rousettus amplexicaudatus)*. *Journal of Threatened Taxa*.
3. Kunz T.H., Braun de Torrez E. (red.) (2018). *Bat Biology, Ecology, and Conservation*. Springer.
4. Kunz T.H., Allgaier A.L. i wsp. (2007). *Helper-assisted birth in the Rodrigues fruit bat (Pteropus rodricensis)*. *Journal of Zoology*.
5. Kunz T.H., Hood W.R. i wsp. (2010). *Lactation and Postnatal Growth*. W: *Reproductive Biology of Bats*. Academic Press.

@obserwujący

Jolanta Węgiel
Author: Jolanta Węgiel– leśnik, chiropterolog i popularyzatorka nauki. Od lat przybliża wiedzę o nietoperzach i ochronie przyrody. Od 1997 roku redaktorka serwisu Nietoperze.pl.