Ma kilka gramów masy, a jego życie może rozgrywać się na przestrzeni tysięcy kilometrów. Karlik większy *Pipistrellus nathusii* należy do europejskich nietoperzy podejmujących dalekie sezonowe wędrówki. Wieloletnie badania prowadzone w Wielkiej Brytanii pokazują jednak, że opowieść o tym gatunku nie jest wyłącznie historią nieustannej podróży. Niektóre osobniki przemierzają kontynent, inne przez lata wracają w to samo miejsce. Te dwa sposoby życia można obserwować wśród nietoperzy korzystających z niewielkiego terenu na obrzeżach Londynu.
Bedfont Lakes Country Park to ponad 70 hektarów jezior, mokradeł, łąk i zadrzewień. W pobliżu znajdują się Tamiza oraz inne cieki i zbiorniki wodne. Dla karlika większego taki krajobraz jest atrakcyjny. Gatunek jest silnie związany z wodami, a doliny rzeczne zapewniają miejsca żerowania i mogą ułatwiać przemieszczanie się (Briggs i in. 2026).
Skrzynki dla nietoperzy zawieszono tutaj już w 1996 roku, natomiast od 2012 roku rozpoczęły się systematyczne badania karlików większych. Przez kolejnych 12 lat badacze wykonali 90 kontroli skrzynek oraz 19 sesji odłowów. Monitorowano 49 skrzynek, prowadzono obrączkowanie, a później wykorzystano również automatyczną telemetrię. W latach 2012–2024 zaobrączkowano 155 karlików większych – 69 samców i 86 samic (Briggs i in. 2026).
Jedna z tych obrączek opowiedziała historię, która wykroczyła daleko poza granice badanego parku.
16 października 2016 roku w Bedfont Lakes schwytano samicę oznaczoną numerem H5223. Przebywała w grupie siedmiu nietoperzy. Została zaobrączkowana, wypuszczona i zniknęła.
Minęło prawie pięć lat.
30 lipca 2021 roku odnaleziono ją ponownie. Tym razem nie w Londynie ani nawet w Wielkiej Brytanii. Nietoperza znaleziono w Molgino w Rosji, 2018 kilometrów od miejsca zaobrączkowania. Tym samym ustanowiony został brytyjski rekord odległości stwierdzonego przemieszczenia nietoperza (Briggs i Briggs 2022; Briggs i in. 2026).
Ponad dwa tysiące kilometrów pokonane przez zwierzę ważące zaledwie kilka gramów działa na wyobraźnię. Ale w danych z Bedfont Lakes kryje się druga, równie interesująca historia.
Nie wszystkie karliki znikały za horyzontem.
Samiec J6364 był obserwowany w Bedfont Lakes przez ponad sześć lat. W tym czasie odnotowano go ponownie aż 21 razy. Inne samce również pojawiały się tutaj w kolejnych latach. Wśród 21 osobników, dla których zebrano co najmniej trzy obserwacje dotyczące wykorzystywanych kryjówek, prawdopodobieństwo powrotu do tego samego rejonu schronień wynosiło średnio 76 procent (Briggs i in. 2026).
Nie chodziło jednak o jedną ulubioną skrzynkę. Nietoperze zmieniały schronienia, korzystając z różnych kryjówek znajdujących się w tym samym rejonie. Wierność pojedynczej skrzynce była znacznie mniejsza i wynosiła średnio około 21 procent.
Z punktu widzenia nietoperza „domem” nie musi być więc jedna skrzynka, dziupla czy szczelina. Wyniki zwracają uwagę na znaczenie nie tylko pojedynczej kryjówki, ale całego zespołu dostępnych schronień w jej otoczeniu.
Nie wszystkie skrzynki w Bedfont Lakes były wybierane jednakowo. Znaczenie miał ich typ oraz kierunek, w którym były skierowane. Więcej nietoperzy stwierdzano w skrzynkach zwróconych na zachód niż na północ. Autorzy przypuszczają, że może mieć to związek z większą ekspozycją na popołudniowe słońce. Nie wykazano natomiast wyraźnego związku liczebności nietoperzy z gradientami temperatury i wilgotności opisującymi mikroklimat monitorowanych skrzynek. Ten wynik trzeba jednak traktować ostrożnie – mikroklimat mierzono tylko w części schronień, a próba nie była losowa (Briggs i in. 2026).
Najwięcej zaczynało się dziać pod koniec lata i jesienią.
W marcu karliki większe pojawiały się w skrzynkach sporadycznie. W kwietniu wykorzystanie schronień rosło, później spadało, aby ponownie zwiększyć się pod koniec lata. Szczególnie wyraźny wzrost obserwowano jesienią. Surowe liczby stwierdzeń były najwyższe we wrześniu, ale autorzy zaznaczają, że intensywność kontroli różniła się pomiędzy miesiącami i latami. Dlatego tych wartości nie należy traktować jako prostego wskaźnika zmian liczebności populacji (Briggs i in. 2026).
Jesień to u karlika większego czas szczególny. Trwa migracja, ale jednocześnie rozpoczynają się zachowania godowe. Samice przemieszczające się przez kolejne obszary mogą zatrzymywać się w miejscach zajmowanych przez samce. W skrzynkach znajdowano samotne samce, ale również grupy mieszane. Autorzy wiążą sezonowe zmiany ich składu z okresem godowym i tworzeniem haremów (Briggs i in. 2026).
W tym samym miejscu mogą więc spotkać się nietoperze o zupełnie różnych historiach. Jeden samiec przez kolejne lata wraca do tego samego fragmentu parku. Samica, która jesienią znajdzie się w tej samej skrzynce, może być tylko chwilowym gościem podczas wędrówki prowadzącej setki, a nawet tysiące kilometrów dalej.
Wyniki obrączkowania wskazują zresztą na interesującą różnicę między płciami. Choć wśród nowo obrączkowanych osobników było nieco więcej samic niż samców, samce stanowiły ponad 71 procent nietoperzy schwytanych ponownie. Jest to zgodne z obrazem, w którym samice częściej podejmują dalekie wędrówki, podczas gdy samce mogą być silniej związane z miejscami wykorzystywanymi w okresie godowym. Autorzy podkreślają jednak, że sam wynik ponownych odłowów nie pozwala jeszcze uznać tego za bezpośredni dowód większej wierności samców miejscu (Briggs i in. 2026).
Obrączka pozwala poznać dalszą historię zwierzęcia dopiero wtedy, gdy zostanie ono ponownie schwytane lub odnalezione. Po latach badań do pracy chiropterologów dołączyła więc technologia pozwalająca śledzić przemieszczanie się oznakowanych nietoperzy w zupełnie inny sposób.
W 2023 roku w Bedfont Lakes zainstalowano odbiornik systemu Motus, a dziesięciu karlikom większym założono niewielkie nadajniki radiowe. Każdy ważył zaledwie 0,28 grama. Sygnał nadawany przez urządzenie mógł być rejestrowany przez stacje należące do międzynarodowej sieci telemetrycznej (Briggs i in. 2026).
I nietoperze zaczęły znikać z Bedfont Lakes, pozostawiając po sobie elektroniczny ślad.
Spośród dziesięciu osobników oznakowanych w 2023 roku sześć pozostało lokalnie, natomiast cztery podjęły dalsze przemieszczenia. Jedna z samic została zarejestrowana przez sześć stacji systemu Motus, a jej trasę udało się prześledzić aż do Niemiec. W 2024 roku nadajniki otrzymały kolejne dwie samice i obie zostały później wykryte poza Bedfont Lakes. Łącznie sześć z dwunastu oznakowanych nadajnikami nietoperzy wykazało przemieszczenia migracyjne w kierunku kontynentalnej Europy. Wszystkie były samicami (Briggs i in. 2026).
Próba jest niewielka i sami autorzy przestrzegają przed przenoszeniem tych proporcji na całą populację. Wyniki pokazują jednak możliwości, jakie daje połączenie tradycyjnego obrączkowania z automatyczną telemetrią. Na ponowne odnalezienie samicy H5223 trzeba było czekać niemal pięć lat. Teraz kolejne stacje telemetryczne mogą rejestrować sygnał przemieszczającego się zwierzęcia podczas jego wędrówki.
Dzięki temu coraz wyraźniej widać również kontrast ukryty w życiu karlika większego. Ten sam gatunek może być reprezentowany przez samca przez lata powracającego do niewielkiego fragmentu parku oraz samicę, która opuszcza Wielką Brytanię i kieruje się na kontynent.
Ma to konsekwencje dla ochrony. Nietoperz rozpoczynający wędrówkę w jednym kraju może przekraczać granice kolejnych państw, zatrzymywać się w wielu miejscach odpoczynku i żerowania oraz napotykać po drodze różne zagrożenia. W przypadku karlika większego jednym z nich jest energetyka wiatrowa. Autorzy zwracają również uwagę na znaczenie mokradeł, dolin rzecznych i kompleksów zbiorników wodnych oraz zachowania łączności między siedliskami. Ochrona migrującego gatunku wymaga więc spojrzenia wykraczającego poza granice pojedynczego obszaru i państwa (Briggs i in. 2026).
Bedfont Lakes jest jednak jednym, dość specyficznym miejscem badań – miejskim terenem podmokłym wyposażonym w rozbudowaną sieć sztucznych schronień. Autorzy zaznaczają, że obserwowanych tam wzorców nie można automatycznie przypisywać wszystkim populacjom karlika większego.
Badania pokazują jeszcze jedną rzecz – jak wiele daje czas. Gdyby skrzynki kontrolowano przez jeden sezon, otrzymano by obraz wykorzystania schronień przez grupę nietoperzy. Dopiero kolejne lata pozwoliły zobaczyć powroty tych samych osobników, zmianę kryjówek, sezonowe skupienia i różnice między samcami a samicami. Obrączkowanie połączyło park na obrzeżach Londynu z Rosją, a telemetria zaczęła odsłaniać kolejne trasy prowadzące z Wielkiej Brytanii na kontynent.
Czasem trzeba więc przez wiele lat obserwować jeden niewielki fragment terenu, żeby przekonać się, jak ogromny może być świat jednego nietoperza.
Fot. Maurycy Ignaczak
Literatura
Briggs P. i in. 2026. Publikacja w *European Journal of Wildlife Research* dotycząca dwunastu lat badań ekologii karlika większego *Pipistrellus nathusii* w Wielkiej Brytanii.


