Obalanie mitów przez ich promowanie, czyli jak zrobić nietoperzom niedźwiedzią przysługę

Od lat zajmuję się edukacją na temat nietoperzy. Opowiadam o nich, tłumaczę ich zachowania i staram się, żeby ludzie poznawali je takimi, jakie są naprawdę. Przez te wszystkie lata przekonałam się, że nietoperze nie potrzebują sensacyjnych historii, żeby wzbudzać zainteresowanie. Wystarczy zacząć opowiadać o ich prawdziwym życiu.

Dlatego uważnie śledzę to, co pojawia się na ich temat w mediach społecznościowych. Czytam wpisy organizacji przyrodniczych, nadleśnictw, parków narodowych, szkół i profili popularyzujących wiedzę o przyrodzie. Szczególnie jesienią, kiedy nietoperze stają się wyjątkowo popularnym tematem.

Z jednej strony ogromnie się cieszę. Każdy dobrze przygotowany wpis, ciekawa fotografia i rzetelna informacja to szansa, że ktoś zainteresuje się tymi zwierzętami. Może zechce je lepiej poznać, a może nawet zaangażuje się w ich ochronę.

Z drugiej strony czasem pojawia się irytacja. Zwłaszcza kiedy kolejny profil z dumą ogłasza: „Obalamy mity o nietoperzach!”, a potem największą czcionką przedstawia listę nieprawdziwych przekonań.

Wyjaśnienia też są. Niżej. Mniejszym drukiem. Czasem dopiero w opisie pod grafiką.

Patrzę na taki wpis i zastanawiam się, co zobaczy człowiek, który poświęci mu trzy sekundy. Bo autor starannie przygotował całość, ale odbiorca właśnie jedzie tramwajem, szuka wiadomości od córki i jednym palcem przesuwa przez pół internetu.

Czy zdąży przeczytać sprostowanie? Czy zatrzyma się tylko na efektownym haśle?

Nie podważam dobrych intencji autorów. Wierzę, że chcą pomagać nietoperzom. Sama doskonale rozumiem potrzebę prostowania błędnych informacji. Zastanawia mnie jednak, dlaczego w opowieści o tych zwierzętach tak często oddajemy najlepsze miejsce właśnie nieprawdzie.

Psychologowie opisują zjawisko nazywane efektem iluzorycznej prawdy. Badania Fazio i współautorów (2015) wykazały, że powtarzane twierdzenia mogą wydawać się bardziej wiarygodne, nawet gdy odbiorcy posiadają wiedzę pozwalającą rozpoznać błąd. Jednym z wyjaśnień jest łatwość przetwarzania znajomych informacji: to, co już słyszeliśmy, może wydawać się prawdziwsze dlatego, że łatwiej to przetwarzamy.

Trzeba jednak uważać, jaki wniosek z tego wyciągamy. Samo powtórzenie błędnego twierdzenia i przywołanie go po to, żeby je wyraźnie sprostować, to różne sytuacje.

Ecker, Lewandowsky i Chadwick (2020) przeprowadzili trzy eksperymenty sprawdzające, czy sprostowania mogą wzmacniać błędne przekonania przez samo zapoznawanie odbiorców z nimi. Wyniki tych eksperymentów dostarczyły ogólnie mocnych dowodów przeciw takiemu efektowi w badanych warunkach, również wtedy, gdy uczestnicy wcześniej tych twierdzeń nie znali. Nie ma więc podstaw, żeby uznać obalanie mitów za z definicji szkodliwą metodę edukacji.

Dobrze przygotowane sprostowania pomagają. Przegląd Lewandowsky’ego i współautorów (2012) pokazuje zarówno trudności związane z korygowaniem dezinformacji, jak i możliwości skutecznego ograniczania jej wpływu.

Moja wątpliwość dotyczy zatem przede wszystkim tego, co eksponujemy i czy wyjaśnienie jest równie widoczne jak błąd. Znaczenie tej widoczności podkreślają również autorzy The Debunking Handbook 2020: sprostowanie powinno być wyraźnie połączone z błędną informacją i trudne do przeoczenia nawet podczas pobieżnego czytania (Lewandowsky i in. 2020).

Jeżeli nieprawdziwe hasło zajmuje niemal całą grafikę, a sprostowania trzeba szukać, trudno oczekiwać, że każdy odbiorca dotrze do najważniejszej części przekazu. Badanie efektu iluzorycznej prawdy nie rozstrzyga, co zapamięta osoba przewijająca konkretny wpis. Daje jednak powód, żeby starannie przemyśleć sposób prezentowania informacji.

W tym samym podręczniku badacze zalecają, by — gdy można zrobić to jasno i zwięźle — rozpocząć od faktu. Jeśli trzeba przywołać błędne przekonanie, należy wyraźnie zaznaczyć, że jest błędne, wyjaśnić dlaczego, a na końcu ponownie wzmocnić prawdziwą informację (Lewandowsky i in. 2020).

To bardzo praktyczna wskazówka. Fakt powinien być łatwy do znalezienia także dla człowieka, który nie przeczyta całego wpisu.

A przecież nie każdą opowieść o nietoperzach trzeba zaczynać od sprostowania.

Można opowiedzieć, jak orientują się w przestrzeni, odnajdują zdobycz, opiekują się młodymi i pokonują dalekie trasy podczas migracji. Pokazać ich różnorodność i przystosowania do nocnego życia. Wyjaśnić, że zależnie od gatunku i regionu świata zjadają owady, zapylają rośliny lub rozsiewają nasiona.

Materiału wystarczy na wiele opowieści. Nietoperz naprawdę poradzi sobie w roli głównego bohatera. Nie trzeba mu zatrudniać przesądu do promocji.

Niech bohaterem wpisu będzie nietoperz, a nie przesąd na jego temat.

Oczywiście czasem konkretne błędne przekonanie wymaga odpowiedzi, zwłaszcza gdy wpływa na zachowanie ludzi i bezpieczeństwo zwierząt. Wtedy trzeba je sprostować jasno, bez kluczenia. Zadbać, żeby odbiorca wiedział, co jest prawdą, dlaczego tak jest i jak powinien postąpić.

Nie trzeba natomiast za każdym razem otwierać całego katalogu dawnych wyobrażeń tylko dlatego, że przygotowujemy wpis o nietoperzach.

Z moich doświadczeń wynika, że zainteresowanie często zaczyna się od prostego zdziwienia: „Naprawdę one tak potrafią?”. Potem przychodzą kolejne pytania. Rozmowa się rozwija, a nietoperze przestają być anonimowymi mieszkańcami ciemności. Stają się zwierzętami, o których ktoś chce wiedzieć więcej.

Dlatego, przygotowując materiał edukacyjny, warto zadać sobie pytanie: jaka jedna prawdziwa informacja ma zostać z czytelnikiem po zamknięciu tego wpisu? I czy właśnie ona jest najlepiej widoczna?

Sprostowanie ma swoje miejsce w edukacji. Fascynująca opowieść o prawdziwym życiu nietoperzy również. Chciałabym częściej widzieć tę drugą.

A gdy po raz kolejny trafiam na zapowiedź wielkiego obalania mitów, mam ochotę napisać:

Kochani, dopilnujmy, żeby prawda dostała przynajmniej tak dużą czcionkę jak mit. A potem opowiedzmy coś o samych nietoperzach. Mają naprawdę wiele do zaoferowania.

Nietoperze pewnie byłyby nam wdzięczne. Choć żaden jeszcze mi tego nie powiedział.


Literatura

Fazio, L. K., Brashier, N. M., Payne, B. K., & Marsh, E. J. (2015). Knowledge Does Not Protect Against Illusory Truth. Journal of Experimental Psychology: General, 144(5), 993–1002.
https://doi.org/10.1037/xge0000098

Ecker, U. K. H., Lewandowsky, S., & Chadwick, M. (2020). Can corrections spread misinformation to new audiences? Testing for the elusive familiarity backfire effect. Cognitive Research: Principles and Implications, 5, artykuł 41.
https://doi.org/10.1186/s41235-020-00241-6

Lewandowsky, S., Ecker, U. K. H., Seifert, C. M., Schwarz, N., & Cook, J. (2012). Misinformation and Its Correction: Continued Influence and Successful Debiasing. Psychological Science in the Public Interest, 13(3), 106–131.
https://doi.org/10.1177/1529100612451018

Lewandowsky, S., Cook, J., Ecker, U. K. H., Albarracín, D., Amazeen, M. A., Kendeou, P., Lombardi, D., Newman, E. J., Pennycook, G., Porter, E., Rand, D. G., Rapp, D. N., Reifler, J., Roozenbeek, J., Schmid, P., Seifert, C. M., Sinatra, G. M., Swire-Thompson, B., van der Linden, S., Vraga, E. K., Wood, T. J., & Zaragoza, M. S. (2020). The Debunking Handbook 2020.
https://doi.org/10.17910/b7.1182

Jolanta Węgiel
Author: Jolanta Węgiel– leśnik, chiropterolog i popularyzatorka nauki. Od lat przybliża wiedzę o nietoperzach i ochronie przyrody. Od 1997 roku redaktorka serwisu Nietoperze.pl.