Jeszcze do niedawna wydawało się, że świat ludzi i świat nietoperzy istnieją obok siebie, ale nigdy się nie przecinają. Za dnia trudno je dostrzec, nocą przemykają niemal bezszelestnie, pozostając jednymi z najbardziej tajemniczych mieszkańców naszego otoczenia. Tymczasem współczesne badania pokazują, że człowiek i nietoperze żyją dziś bliżej siebie niż kiedykolwiek wcześniej.
Wieczorem, gdy w domach gasną światła, z niewielkich szczelin pod dachówkami, spod drewnianych okapów czy z zakamarków starych budynków zaczynają wylatywać ich nocni mieszkańcy. Większość ludzi nigdy ich nie zauważa. A jednak w wielu miejscach Europy ludzie i nietoperze od lat dzielą tę samą przestrzeń – często nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
Przez wiele lat w literaturze naukowej dominował pogląd, że obecność nietoperzy w miastach jest przede wszystkim konsekwencją utraty naturalnych siedlisk. Wycinanie starych drzew, przekształcanie krajobrazu i zanik naturalnych kryjówek miały zmuszać je do szukania schronienia w budynkach. Dopiero wyniki n badań, opublikowanych w ostatnich latach, znacząco poszerzyły ten obraz. Globalna analiza obejmująca setki gatunków nietoperzy wykazała, że wiele z nich od dawna wykorzystuje konstrukcje stworzone przez człowieka nie tylko jako schronienie zastępcze, lecz jako pełnoprawny element swojego środowiska życia. Budynki zapewniają bowiem warunki sprzyjające odpoczynkowi, rozrodowi i wychowaniu młodych, a w krajobrazie przekształconym przez człowieka stanowią ważny element ich współczesnej ekologii (López-Baucells i wsp., 2024).
Nie oznacza to, że wszystkie gatunki równie dobrze odnalazły się w miejskim krajobrazie. Badacze podkreślają, że z urbanizacji korzystają przede wszystkim gatunki bardziej elastyczne ekologicznie, potrafiące przystosować się do nowych warunków. Inne, związane z rozległymi lasami, starymi drzewostanami czy ciemnymi korytarzami leśnymi, nadal pozostają wrażliwe na przekształcanie środowiska i z wielu terenów znikają. Miasta nie są więc miejscem przyjaznym dla wszystkich nietoperzy, lecz raczej przestrzenią, w której jedne gatunki potrafiły znaleźć nowe możliwości, podczas gdy inne wciąż tracą swoje siedliska (López-Baucells i wsp., 2024; Mammola i wsp., 2024).
Nietoperze, które zamieszkują budynki, wybierają miejsca gwarantujące bezpieczeństwo i stabilne warunki. Szczeliny pod dachówkami, przestrzenie między belkami więźby dachowej czy niewielkie otwory w murach przypominają naturalne kryjówki w skałach i dziuplach starych drzew. Panuje w nich stosunkowo stała temperatura i wilgotność, a dostęp do wnętrza jest utrudniony dla większości drapieżników. Dla samic tworzących kolonie rozrodcze takie warunki mają ogromne znaczenie, ponieważ temperatura wpływa na rozwój młodych i ich szanse na przeżycie (Ancillotto i wsp., 2024).
Jednocześnie zmieniło się spojrzenie na same miasta. Jeszcze niedawno postrzegano je przede wszystkim jako środowisko nieprzyjazne dzikiej przyrodzie. Dziś coraz częściej opisuje się je jako mozaikę różnorodnych siedlisk. Obok budynków znajdują się parki, ogrody, aleje drzew, rzeki i zbiorniki wodne, które tworzą sieć miejsc wykorzystywanych przez nietoperze podczas nocnych lotów. Szczególnie ważne są zielone korytarze, pozwalające bezpiecznie przemieszczać się między kryjówkami a żerowiskami. Badania pokazują, że tam, gdzie zachowano ciągłość terenów zielonych i ograniczono nadmierne oświetlenie, różnorodność gatunkowa nietoperzy jest wyraźnie większa (Mammola i wsp., 2024).
Wieczorem, kiedy słońce chowa się za horyzontem, rozpoczyna się codzienny rytuał. Nad koronami drzew i między budynkami pojawiają się niewielkie sylwetki przemieszczające się z niezwykłą precyzją. Nietoperze lecą dobrze znanymi trasami prowadzącymi do miejsc, gdzie czeka na nie pokarm. Dzięki telemetrycznym nadajnikom radiowym oraz detektorom ultradźwięków naukowcy odkryli, że wiele osobników przez kolejne lata korzysta z tych samych kryjówek i niemal identycznych tras przelotów. Miasto nie jest dla nich przypadkowym zbiorem ulic i budynków, lecz doskonale poznaną przestrzenią, w której orientują się z zadziwiającą dokładnością (Ancillotto i wsp., 2024).
To takie odkrycia zmieniły sposób myślenia o wspólnym sąsiedztwie ludzi i nietoperzy. Coraz częściej zadaje się pytanie nie o to, czy nietoperze potrafią żyć w miastach, ale jak projektować miasta, aby mogły w nich funkcjonować zarówno one, jak i ludzie. W wielu krajach Europy podczas budowy nowych osiedli i modernizacji istniejących budynków uwzględnia się już miejsca schronienia dla ptaków i nietoperzy. Powstają specjalne moduły wbudowywane w elewacje, a remonty coraz częściej planuje się poza okresem rozrodu kolonii. Coraz wyraźniej widać, że przyszłość miejskiej przyrody zależy nie tylko od ochrony pojedynczych gatunków, lecz także od sposobu projektowania przestrzeni, w której wszyscy żyjemy (Ancillotto i wsp., 2024; Mammola i wsp., 2024).
Obecność nietoperzy w naszym otoczeniu ma jednak znaczenie nie tylko dla przyrody. Coraz lepiej rozumiemy, że te niepozorne ssaki wykonują każdej nocy pracę, z której korzyści czerpią również ludzie. Ich rola w funkcjonowaniu miejskich ekosystemów okazuje się znacznie większa, niż przypuszczano jeszcze kilkanaście lat temu.
Każdego wieczoru, gdy większość mieszkańców zamyka okna i wraca do swoich domów, nad miastem rozpoczyna się nocna zmiana. Nietoperze opuszczają kryjówki i przez kilka godzin przemierzają parki, ogrody, nadrzeczne bulwary oraz osiedla mieszkaniowe. Lecą tam, gdzie koncentruje się pokarm – nad zbiorniki wodne, w pobliże koron drzew, na skraje lasów, ale również w miejsca, gdzie światło ulicznych lamp przyciąga owady.
Podstawę diety wszystkich krajowych gatunków nietoperzy stanowią owady i inne drobne stawonogi. Nie każdy gatunek poluje na ten sam pokarm. Jedne specjalizują się w chwytaniu muchówek i komarów, inne wybierają ćmy, chrząszcze, chruściki czy jętki. To zróżnicowanie sprawia, że wspólnie wykorzystują bogactwo nocnych owadów, nie konkurując ze sobą w takim samym stopniu o pokarm. Współczesne badania pokazują, że właśnie ta różnorodność strategii łowieckich sprawia, iż nietoperze odgrywają tak istotną rolę w funkcjonowaniu ekosystemów (Ancillotto i wsp., 2024).
Jeszcze do niedawna korzyści płynące z obecności nietoperzy opisywano głównie w odniesieniu do rolnictwa. Dziś wiadomo, że ich znaczenie jest równie duże w miastach. Ograniczając liczebność owadów, wpływają na funkcjonowanie całych sieci zależności ekologicznych. Nie oznacza to, że są w stanie wyeliminować komary z naszego otoczenia. Mogą jednak zmniejszać liczebność wielu grup owadów, a tym samym współtworzyć naturalny mechanizm regulujący ich populacje. Ich znaczenie polega nie tylko na ograniczaniu liczebności wybranych grup owadów, ale również na utrzymywaniu równowagi całych sieci ekologicznych. Dlatego ekolodzy zaliczają działalność nietoperzy do tzw. usług ekosystemowych – korzyści, jakie człowiek czerpie z dobrze funkcjonującej przyrody (Ancillotto i wsp., 2024).
Ich rola nie kończy się jednak na polowaniu. Nietoperze należą do grupy zwierząt wyjątkowo wrażliwych na zmiany zachodzące w środowisku. Reagują na zanieczyszczenie światłem, spadek liczebności owadów, zanikanie terenów zielonych czy przerywanie korytarzy ekologicznych. Z tego powodu coraz częściej wykorzystuje się je jako gatunki wskaźnikowe. Obecność zróżnicowanych zespołów nietoperzy często świadczy o dobrze zachowanej strukturze środowiska i wysokiej dostępności zasobów. Gwałtowny spadek ich liczebności bywa natomiast jednym z pierwszych sygnałów pogarszającego się stanu miejskich ekosystemów (Mammola i wsp., 2024).
Mimo to wokół nietoperzy wciąż narosło wiele mitów. Przez stulecia kojarzono je z ciemnością, chorobami i zagrożeniem dla człowieka. W ostatnich latach, zwłaszcza po wybuchu pandemii COVID-19, obawy te ponownie stały się przedmiotem publicznej dyskusji, mimo że nie dotyczyły kolonii nietoperzy żyjących w europejskich miastach. Naukowcy zwracają jednak uwagę, że w codziennym życiu ryzyko związane z obecnością kolonii w budynku jest bardzo niewielkie. Badania przeprowadzone w Holandii wykazały, że mieszkańcy domów, w których bytują nietoperze, niezwykle rzadko mają z nimi bezpośredni kontakt. Potencjalne ryzyko dotyczy przede wszystkim osób zawodowo zajmujących się tymi zwierzętami lub próbujących je chwytać bez odpowiedniego przygotowania (Van den Brand i wsp., 2025).
Nietoperze nie szukają kontaktu z człowiekiem. Nie budują gniazd w mieszkaniach, nie niszczą zapasów żywności i nie przeszukują pojemników na odpady, jak robią to niektóre inne gatunki zwierząt żyjących w miastach. Większość dnia spędzają ukryte w swoich kryjówkach, a po zmroku zajmują się wyłącznie zdobywaniem pokarmu. Dlatego wielu mieszkańców przez lata nie zdaje sobie sprawy, że nad ich głowami funkcjonuje kolonia licząca kilkadziesiąt, a czasem nawet kilkaset osobników.
To ta dyskretna obecność sprawia, że nietoperze należą do najmniej konfliktowych mieszkańców miast. Coraz więcej badań pokazuje, że tam, gdzie mieszkańcy poznają ich biologię i rozumieją ich rolę w przyrodzie, znacznie łatwiej akceptują wspólne sąsiedztwo. Wiedza stopniowo zastępuje lęk, a ciekawość wypiera utrwalone od pokoleń przesądy. Współczesna nauka coraz wyraźniej pokazuje, że korzyści wynikające z obecności nietoperzy zdecydowanie przewyższają niedogodności związane z ich sąsiedztwem (Caiza Villegas i wsp., 2024).
Wspólne sąsiedztwo nie pozostaje jednak bez konsekwencji. Jeśli obecność nietoperzy wpływa na funkcjonowanie miejskich ekosystemów, to działalność człowieka w jeszcze większym stopniu kształtuje życie tych zwierząt. W ostatnich latach badacze coraz częściej podkreślają, że największym zagrożeniem dla wielu miejskich kolonii nie są drapieżniki ani brak pokarmu, lecz zmiany, jakie zachodzą w najbliższym otoczeniu ich kryjówek (Ancillotto i wsp., 2024).
Jednym z najpoważniejszych problemów są remonty budynków. Termomodernizacja, wymiana dachów, uszczelnianie elewacji czy montaż nowych pokryć dachowych poprawiają komfort życia mieszkańców i zmniejszają zużycie energii. Te same prace mogą jednak prowadzić do zamknięcia lub zniszczenia miejsc, z których nietoperze korzystały przez dziesiątki lat. Szczególnie niebezpieczne są remonty prowadzone późną wiosną i latem, kiedy w koloniach przebywają samice z młodymi. Młode nietoperze przez pierwsze tygodnie życia nie potrafią latać, dlatego odcięcie dostępu do kryjówki może oznaczać ich śmierć. Z tego powodu w wielu krajach Europy planowanie remontów coraz częściej poprzedza się kontrolą przyrodniczą, a prace prowadzi poza okresem rozrodu (Ancillotto i wsp., 2024).
Równie istotnym wyzwaniem jest światło. Człowiek od wieków rozświetla noc, jednak dopiero w ostatnich latach zaczęliśmy rozumieć, jak silnie wpływa ono na zwierzęta aktywne po zmroku. Nadmierne oświetlenie ulic, parków czy elewacji zmienia zachowanie wielu gatunków nietoperzy. Niektóre unikają jasnych przestrzeni i wydłużają trasy przelotów, aby dotrzeć do żerowisk. Inne rezygnują z wykorzystywania dotychczasowych kryjówek, jeśli ich otoczenie staje się zbyt intensywnie oświetlone. Jednocześnie istnieją gatunki, które nauczyły się wykorzystywać lampy uliczne jako miejsca łatwiejszego zdobywania pokarmu, ponieważ światło przyciąga owady. Badacze podkreślają jednak, że większość badanych europejskich gatunków pozostaje wrażliwa na zanieczyszczenie światłem, a jego ograniczanie staje się jednym z ważniejszych elementów ochrony miejskiej przyrody (Mammola i wsp., 2024).
Miasta zmieniają się również w ciągu dnia. Znikają stare drzewa, przebudowywane są parki, a niewielkie zadrzewienia ustępują miejsca nowym inwestycjom. Dla człowieka są to często niewielkie zmiany w krajobrazie. Dla nietoperzy mogą oznaczać utratę punktów orientacyjnych i bezpiecznych tras przelotu. Coraz więcej badań wskazuje, że zachowanie pojedynczych alei drzew, pasów zieleni czy roślinności wzdłuż cieków wodnych ma znacznie większe znaczenie, niż wcześniej przypuszczano. Takie elementy krajobrazu tworzą sieć połączeń między kryjówkami a miejscami żerowania, umożliwiając zwierzętom bezpieczne przemieszczanie się po mieście (Mammola i wsp., 2024).
Zmienia się także klimat. Coraz częstsze fale upałów, długotrwałe susze i gwałtowne zjawiska pogodowe wpływają zarówno na dostępność owadów, jak i warunki panujące w kryjówkach. W niektórych budynkach temperatury pod dachami stają się latem tak wysokie, że kolonie zmuszone są do przenoszenia się w chłodniejsze miejsca. Coraz więcej badań pozwala ocenić skalę tych zmian, a ich wyniki wskazują, że skutki zmian klimatu będą jednym z najważniejszych wyzwań dla miejskich populacji nietoperzy w nadchodzących dekadach (Ancillotto i wsp., 2024).
Wbrew powszechnemu przekonaniu największym problemem nie jest jednak sama obecność ludzi, lecz brak wiedzy. Kolonie nietoperzy bywają usuwane dlatego, że mieszkańcy nie wiedzą, z jakich gatunków składają się ich nocni sąsiedzi ani jakie przepisy chronią te zwierzęta. Tymczasem w większości przypadków możliwe jest pogodzenie potrzeb obu stron. Wystarczy odpowiednio zaplanować remont, pozostawić wejście do kryjówki lub zamontować schronienie zastępcze. Takie rozwiązania z powodzeniem stosowane są już w wielu krajach Europy i coraz częściej stają się standardem również podczas inwestycji prowadzonych w Polsce (Caiza Villegas i wsp., 2024).
Badacze zwracają uwagę, że relacje między ludźmi i nietoperzami stają się symbolem szerszej zmiany w myśleniu o miastach. Jeszcze niedawno ochrona przyrody polegała przede wszystkim na zabezpieczaniu cennych obszarów poza terenami zurbanizowanymi. Dziś coraz wyraźniej widać, że przyszłość wielu gatunków będzie zależeć od tego, jak zaprojektujemy miejsca, w których sami mieszkamy. Współczesne miasto nie kończy się na granicy ostatniego osiedla. Jest częścią przyrody, a decyzje podejmowane przez jego mieszkańców wpływają na życie tysięcy organizmów, z którymi dzielimy wspólną przestrzeń (Mammola i wsp., 2024; Ancillotto i wsp., 2024).
Nietoperze od milionów lat ewoluowały jako zwierzęta aktywne nocą. To człowiek dopiero od niedawna uczy się dostrzegać ich obecność i rozumieć rolę, jaką odgrywają w otaczającym nas świecie. Najnowsze badania pokazują, że wspólne sąsiedztwo nie jest zjawiskiem wyjątkowym ani przejściowym. W wielu miejscach Europy stało się codziennością, choć często pozostaje niezauważone.
Zmieniło się również podejście naukowców. Coraz rzadziej mówi się o nietoperzach jako o zwierzętach, które jedynie przystosowały się do życia w miastach. Podkreśla się, że miasta same stają się nowym ekosystemem, w którym ludzie i dzika przyroda uczą się funkcjonować obok siebie. To zupełnie inny sposób myślenia niż jeszcze kilkanaście lat temu. Ochrona przyrody nie oznacza już wyłącznie zachowania odległych lasów czy rezerwatów. Coraz częściej zaczyna się na osiedlach, w parkach, na strychach starych kamienic i pod dachami naszych domów (Mammola i wsp., 2024).
To tam rozgrywa się cicha historia wspólnego sąsiedztwa. Każdego wieczoru, gdy nad miastem zapada zmrok, z ukrytych szczelin wylatują zwierzęta, których obecności większość z nas nigdy nie zauważy. Przemierzają dobrze znane trasy, orientując się dzięki echolokacji wykorzystującej ultradźwięki odbijające się od przeszkód, polują na owady, wracają do swoich kryjówek przed świtem i od pokoleń żyją obok ludzi. Nie oczekują wiele – ciemności, bezpiecznego schronienia i możliwości wykonywania tego, do czego przystosowała je ewolucja.
Być może największą zmianą ostatnich lat nie jest więc to, że nietoperze nauczyły się żyć z ludźmi. Coraz więcej dowodów wskazuje, że robią to od dawna. Zmieniło się przede wszystkim nasze spojrzenie. Dopiero teraz wyraźnie dostrzegamy, że nie jesteśmy jedynymi mieszkańcami miast, a wspólna przestrzeń może służyć wielu gatunkom jednocześnie. Od tego, jak wykorzystamy tę wiedzę, zależy, czy przyszłe miasta będą miejscem przyjaznym wyłącznie człowiekowi, czy także tym cichym, nocnym sąsiadom, których obecność przez lata pozostawała niemal niezauważona.
Fot. Kolonia rozrodcza nocków orzęsionych. Autor fotografii Andrzej Węgiel
Źródła
Ancillotto L., i wsp. (2024). Impacts of bat use of anthropogenic structures on bats and humans. Conservation Biology, 38(6).
López-Baucells A., i wsp. (2024). Ecological and evolutionary characteristics of anthropogenic roosting ability in bats of the world. iScience, 27.
Mammola S., i wsp. (2024). Mammal Mia: A review on how ecological and human dimension research on urban wild mammals can benefit future biophilic cities. Basic and Applied Ecology, 77, 35–49.
Caiza Villegas A., Ginn F., van Hoven B. (2024). Learning to live with synanthropic bats: Practices of tolerance and care in domestic space. Social & Cultural Geography, 25(6), 909–927.
Van den Brand J.M.A., i wsp. (2025). Human–bat contacts in the Netherlands, and potential risks for virus exchange. One Health Outlook, 7, Article 3.
@liderzy wśród fanów


