Jest wczesna wiosna. Wieczór jest jeszcze chłodny, ale dzień wyraźnie się wydłużył. Ktoś zatrzymuje się na skraju lasu i spogląda w niebo. Nad koronami drzew przelatuje ciemna sylwetka. Nietoperz jest spory, leci szybko i zdecydowanie, wysoko nad ziemią. Nie przemyka między gałęziami i nie krąży tuż nad ścieżką. Ma przed sobą otwartą przestrzeń.
To może być borowiec wielki (Nyctalus noctula) – jeden z naszych największych nietoperzy i jeden z tych, które stosunkowo łatwo zobaczyć jeszcze na tle wieczornego nieba. Waży zwykle około 20–30 gramów – mniej więcej tyle, co cztery–sześć kostek czekolady. Z bliska zwraca uwagę jego krótkie, lśniące futro. Ma ciepły, rdzawobrązowy odcień, przypominający kasztanowatą maść konia, a w świetle może nabierać złocistego połysku. Pyszczek, uszy i błony skrzydeł są wyraźnie ciemniejsze. Kiedy borowiec rozłoży skrzydła, ich rozpiętość może przekraczać 40 centymetrów – mniej więcej tyle, ile szerokość dużego laptopa. Skrzydła są długie i stosunkowo wąskie, dobrze przystosowane do szybkiego lotu nad koronami drzew i w otwartej przestrzeni.
Wczesną wiosną obserwowany nad lasem borowiec może jednak nie być tylko miejscowym łowcą. Ten gatunek należy do długodystansowych migrantów, a jego wiosenne podróże udało się niedawno prześledzić z dokładnością, która pozwoliła zobaczyć nie tylko, dokąd leci, lecz także kiedy decyduje się ruszyć w drogę.
Przez trzy lata Hurme i współpracownicy (2025) śledzili samice borowca wielkiego przemieszczające się wiosną przez Europę Środkową. Nietoperze wyposażono w miniaturowe urządzenia ważące zaledwie 1,2 grama, które pozwalały rejestrować ich położenie, aktywność i temperaturę. Migrację podjęło 71 samic borowca wielkiego, a zarejestrowane trasy sięgały 1116 kilometrów. Podczas kolejnych nocy zwierzęta pokonywały dziesiątki, a czasem setki kilometrów.
Nie każdej nocy ruszały dalej. Ważna była pogoda. Borowce często podejmowały kolejne etapy wędrówki wraz z nadejściem ciepłych frontów atmosferycznych. Towarzyszące im wiatry pomagały w locie w odpowiednim kierunku. Autorzy badania nazwali to obrazowo „surfowaniem” na frontach pogodowych. Dla zwierzęcia ważącego tyle, co kilka kostek czekolady wykorzystanie sprzyjających mas powietrza może mieć duże znaczenie podczas podróży liczonej w setkach kilometrów.
Budowa borowca dobrze pasuje do takiego sposobu życia. Jego długie i stosunkowo wąskie skrzydła są szczególnie dobrze przystosowane do szybkiego lotu w otwartej przestrzeni. Borowiec lata nad koronami drzew, polanami, łąkami, polami i wodą. Jones (1995), badając jego sposób poruszania się i zdobywania pokarmu, wykazał, że jest szybkim łowcą chwytającym owady w locie. Na żerowiskach rejestrowano średnią prędkość około 6 metrów na sekundę, czyli ponad 20 kilometrów na godzinę.
Podczas lotu bada przestrzeń za pomocą echolokacji. W otwartym terenie wykorzystuje sygnały dobrze dostosowane do wykrywania owadów z większej odległości. Kiedy zbliża się do zdobyczy, kolejne impulsy pojawiają się coraz szybciej, pozwalając dokładnie określić jej położenie tuż przed schwytaniem.
Borowca warto więc wypatrywać nie tylko przy samych drzewach, ale przede wszystkim nad nimi. Jego sylwetkę można czasem dostrzec wysoko na tle nieba. Potrafi wyruszać na łowy stosunkowo wcześnie, gdy na zachodzie pozostało jeszcze trochę światła.
Ten lotnik otwartej przestrzeni pozostaje jednak mocno związany z drzewami.
Badania Ireneusza Ruczyńskiego i Wiesława Bogdanowicza prowadzone w Puszczy Białowieskiej pozwoliły dokładnie przyjrzeć się jego schronieniom. Za pomocą radiotelemetrii śledzono nietoperze i odnajdywano drzewa, w których spędzały dzień. W jednym z badań 25 borowców wielkich doprowadziło badaczy do 52 drzew ze schronieniami. Borowce korzystały z dziupli i innych przestrzeni ukrytych w pniach. Znaczenie miały zarówno cechy samego schronienia, jak i drzewa oraz otaczającego je drzewostanu (Ruczyński i Bogdanowicz, 2005; 2008).
Drzewo nie jest więc dla borowca tylko elementem krajobrazu, nad którym przelatuje. W jego wnętrzu znajduje miejsce dziennego odpoczynku, a latem także schronienie dla kolonii rozrodczej. Borowce korzystają z wielu schronień i mogą przenosić się pomiędzy nimi. Dlatego drzewa z odpowiednimi dziuplami są ważnym elementem ich środowiska.
Pod koniec lata w życiu borowców zaczyna się okres godów. Samce zajmują schronienia godowe, często w dziuplach drzew, i zaczynają zabiegać o samice. Robią to między innymi głosem – samce borowca śpiewają.
Niektórzy, spacerując pod koniec lata lub jesienią po starym parku, mogą nawet usłyszeć tę pieśń. Nie zawsze potrzeba do tego detektora ultradźwięków. Część głosów społecznych borowca osiąga częstotliwości znajdujące się na granicy zakresu słyszalnego dla ludzkiego ucha. Z drzewa może więc dochodzić charakterystyczne, powtarzane nawoływanie. Można przejść pod nim i nawet nie domyślić się, że jego autorem jest nietoperz.
Samiec śpiewem reklamuje zajmowane miejsce i stara się przyciągnąć samice. Może nawoływać przy wejściu do schronienia, ale na tym jego występy się nie kończą. Samce borowców wykonują również loty z pieśnią. W 2026 roku Nagy i współpracownicy zarejestrowali takie zachowania u borowców wielkich podczas badań akustycznych prowadzonych w Niemczech. Autorzy wiążą je z zalotami i godami. Samiec może więc śpiewać nie tylko z dziupli – jego pieśń może rozlegać się także podczas lotu.
Jeżeli zabiegi samca okażą się skuteczne, w jego schronieniu mogą pojawić się samice. W okresie godowym borowce tworzą przejściowe grupy haremowe. Jedna dziupla może więc pod koniec lata stać się miejscem spotkania samca z kilkoma samicami.
Jesienne spotkania mają konsekwencje dopiero wiele miesięcy później. Borowiec wielki należy do nietoperzy, u których występuje opóźnione zapłodnienie. Po jesiennych kopulacjach żywotne plemniki mogą być przechowywane przez zimę, a owulacja i zapłodnienie następują zwykle po zakończeniu hibernacji. Dzięki temu ciąża i wychowywanie młodych przypadają na cieplejszą część roku, gdy dostępność owadów jest znacznie większa.
Badania pokazują jednak, że życie godowe borowca może być bardziej złożone, niż przez długi czas przypuszczano. Mathgen i współpracownicy (2026) badali borowce po wybudzeniu z hibernacji w północno-wschodnich Niemczech. U samców stwierdzili obecność plemników zachowanych w najądrzach, mimo że spermatogeneza była jeszcze zahamowana. U samic analiza cytologiczna wykazała natomiast oznaki niedawnych kopulacji, a w części pobranych prób stwierdzono obecność plemników. Wyniki wskazują więc, że borowce mogą kopulować także wiosną, już po zakończeniu hibernacji.
Nie wiadomo jeszcze, jakie znaczenie mają te wiosenne spotkania dla późniejszego sukcesu rozrodczego. Autorzy badania podkreślają, że choć znaleziono bezpośrednie ślady niedawnych kopulacji, nie wykazano, że właśnie one prowadzą do zapłodnienia. Możliwe więc, że dla części borowców wiosenne gody stanowią dodatkową, ostatnią przed migracją szansę na rozród.
Zimą borowce zapadają w hibernację. Gatunek może wykorzystywać schronienia związane z drzewami, ale znane są również zimowiska w budynkach i innych obiektach. W czasie hibernacji metabolizm znacznie zwalnia, dzięki czemu zapasy energii zgromadzone wcześniej pozwalają przetrwać miesiące, w których dostęp do owadów jest bardzo ograniczony.
Wiosną samice opuszczają zimowiska i kierują się ku obszarom, na których będą tworzyć kolonie rozrodcze. Niektóre mają przed sobą setki kilometrów. Czekają na odpowiednią pogodę, korzystają ze sprzyjającego wiatru i przemierzają nocne niebo.
Dlatego borowiec wielki jest nietoperzem, którego można nie tylko wykryć detektorem. Można go zobaczyć, a czasem również usłyszeć. Wiosną duża sylwetka przesuwająca się szybko na tle jaśniejącego jeszcze nieba może należeć właśnie do niego. Pod koniec lata podczas spaceru po starym parku warto z kolei posłuchać głosów dochodzących z drzew. Jeden z nich może być pieśnią samca borowca.
Waży tyle, co kilka kostek czekolady, rozpościera skrzydła na ponad 40 centymetrów, wędruje przez znaczną część Europy, a pod koniec lata śpiewa, próbując zwabić samice.
Borowiec wielki – nietoperz naszego nieba.
Fot. Maurycy Ignaczak
Literatura
Hurme E., Lenzi I., Wikelski M., Wild T.A., Dechmann D.K.N. 2025. Bats surf storm fronts during spring migration. Science 387: 97–102. DOI: 10.1126/science.ade7441.
Jones G. 1995. Flight performance, echolocation and foraging behaviour in noctule bats Nyctalus noctula. Journal of Zoology 237: 303–312. DOI: 10.1111/j.1469-7998.1995.tb02764.x.
Mathgen X. et al. 2026. Reproductive timing in bats: evidence of spring mating following hibernation. Mammalian Biology 106: 731–743. DOI: 10.1007/s42991-026-00581-8.
Nagy M., Hochradel K., Haushalter C., Simon R., Weber N., Behr O., Knörnschild M. 2026. Song flight and 3D thermal detection provide evidence for bat attraction to wind turbines in Central Europe. Communications Biology 9: 460. DOI: 10.1038/s42003-026-09882-7.
Ruczyński I., Bogdanowicz W. 2005. Roost cavity selection by Nyctalus noctula and N. leisleri (Vespertilionidae, Chiroptera) in Białowieża Primeval Forest, eastern Poland. Journal of Mammalogy 86: 921–930. DOI: 10.1644/1545-1542(2005)86[921:RCSBNN]2.0.CO;2.
Ruczyński I., Bogdanowicz W. 2008. Summer roost selection by tree-dwelling bats Nyctalus noctula and N. leisleri: a multiscale analysis. Journal of Mammalogy 89: 942–951. DOI: 10.1644/07-MAMM-A-134.1.
Barros P., Braz L., Vale-Gonçalves H.M., Cabral J.A. 2014. First records of Nyctalus noctula social calls in Portugal. Vespertilio 17: 37–44.


