Nietoperze są wyjątkowe, bo potrafią latać

Nietoperz nie wygląda jak bohater ewolucyjnego sukcesu. Nie śpiewa jak ptak, nie imponuje rozmiarem, nie buduje gniazd i – w przeciwieństwie do wielu zwierząt – najczęściej nawet nie daje się dobrze obejrzeć. Pojawia się na chwilę: ciemna sylwetka przecinająca niebo tuż po zmierzchu. I znika.

A jednak tylko nietoperze poszły drogą, której nie wybrał żaden inny ssak. Nie nauczyły się szybować. Nie wydłużyły skoku. Nauczyły się latać.

Nie szybować – jak wiewiórki latające czy lotokoty. Nie opaść bardziej elegancko. Nie wykorzystać błony między kończynami do kontrolowanego ślizgu w powietrzu. Latać naprawdę: wznieść się, utrzymać w powietrzu, skręcić, zawisnąć, przyspieszyć. Stały się jedynymi ssakami zdolnymi do aktywnego lotu.

Przodkowie nietoperzy prawdopodobnie byli niewielkimi, nocnymi owadożercami. Żyli około 62 miliony lat temu – niedługo po wielkim wymieraniu, które zakończyło epokę dinozaurów. Ziemia wyglądała wtedy inaczej, ale jedno pozostawało niezmienne: nocne niebo było niemal puste.

A wolna przestrzeń w przyrodzie rzadko pozostaje wolna długo.

Najpierw zaczęło się coś niezwykłego – dłonie przodków nietoperzy stopniowo przekształciły się w skrzydła.

Skrzydło nietoperza nie jest odpowiednikiem ptasiego skrzydła. Nie ma piór. Nie jest też konstrukcją opartą na jednym wydłużonym palcu, jak u wymarłych pterozaurów. Skrzydło nietoperza to przebudowana kończyna przednia – dłoń rozciągnięta do granic możliwości.

Zresztą sama nazwa rzędu tych zwierząt – *Chiroptera* – dosłownie oznacza „rękoskrzydłe”.

Podczas rozwoju zarodkowego zachodzi proces, którego nie widać gołym okiem, ale który zmienia wszystko. Palce wydłużają się coraz bardziej. To, co u większości ssaków zostaje rozdzielone, u nietoperzy pozostaje połączone cienką błoną skóry.

Powstaje konstrukcja lekka, elastyczna i zaskakująco precyzyjna.

Ale lot należy do najbardziej energochłonnych sposobów poruszania się w świecie zwierząt.

Każde uderzenie skrzydeł wymaga ogromnego wydatku energii. Dla niewielkiego organizmu oznacza to konieczność nieustannego bilansowania zysków i strat – ile energii można zdobyć i ile trzeba wydać, żeby utrzymać się w powietrzu.

Nietoperze rozwiązały ten problem z niezwykłą precyzją.

Ich skrzydła nie są sztywnymi powierzchniami, ale żywą, elastyczną konstrukcją. Cienka błona rozpięta między wydłużonymi palcami może zmieniać kształt niemal w każdej chwili. Podczas lotu skrzydło nieustannie się napina, wygina i skręca, dostosowując do kierunku ruchu i prędkości.

To właśnie daje nietoperzom coś, czego nie mają nawet ptaki w takim stopniu – wyjątkową sterowność.

Potrafią gwałtownie zmienić kierunek, zawrócić niemal w miejscu, przelecieć między gałęziami albo zawisnąć na krótką chwilę w powietrzu. Niektóre gatunki polują tuż nad powierzchnią wody. Inne przeciskają się przez gęsty las. Jeszcze inne lecą wysoko i szybko przez otwarte przestrzenie.

Ale każdy taki manewr kosztuje.

Dlatego przez miliony lat ewolucji nietoperze nie tylko udoskonalały skrzydła. Uczyły się także oszczędzać energię.

Jednym ze sposobów było dopasowanie kształtu skrzydeł do stylu życia. Gatunki pokonujące duże odległości wykształciły długie i wąskie skrzydła, które pozwalają lecieć szybciej i zużywać mniej energii na otwartej przestrzeni. Te żyjące w lasach mają skrzydła krótsze i szersze – mniej ekonomiczne, ale dające większą zwrotność.

Nietoperze oszczędzają energię także wtedy, gdy nie latają.

Wiele gatunków potrafi czasowo obniżać temperaturę ciała i spowalniać metabolizm. To sposób na przetrwanie okresów, gdy pożywienia jest mało albo lot przestałby się opłacać energetycznie. Niektóre zapadają w długotrwałą hibernację, inne wchodzą w krótsze okresy odrętwienia trwające kilka godzin lub dni.

To rozwiązanie dla latającego ssaka jest wyjątkowo skuteczne.

Nietoperz musi przecież najpierw zdobyć energię, żeby wzbić się w powietrze, a później nie może pozwolić sobie na jej marnowanie.

Być może właśnie dlatego ich życie wygląda jak nieustanny kompromis między ruchem a oszczędnością. W nocy są jednymi z najbardziej aktywnych ssaków na Ziemi. W dzień niemal znikają – nieruchome, ukryte, oszczędzające każdą możliwą porcję energii.

Tak wygląda cena za podbicie nocnego nieba.

Author: Jolanta WęgielLeśnik, chiropterolog, członek Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Nietoperzy, Od 1997 roku redaktorka strony nietoperze.pl.