Szlakiem podkowca

Forum.Przyroda.org

Kontakt

Jolanta Węgiel
Wydział Leśny
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
ul. Wojska Polskiego 28
60-651 Poznań

Mapa strony

  • Unique Visitor:247,896
  • Visitors:
    • Today:1,489
    • This year:448,935
Nakarmione i gotowe do wypuszczenia na wolność.

Sobotnie przedpołudnie, telefon: „Przyniesiono nam karton nietoperzy.” Co się stało? „Wyciągnięto je z rynny.”

Na jednym z osiedli w Oławie (dolnośląskie) Straż Miejska wyciągnęła uwięzione w rynnie borowce wielkie. Mokre i zziębnięte, ale to akurat najmniejszy problem. Zwierzaki miały poodcinane i połamane kończyny, jedna samiczka miała wręcz oskórowane plecy. Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że wewnątrz rynny znajduje się odstający, ostry fragment blachy. Wchodzące od góry do rynny nietoperze, leciały w dół jak przez szatkownicę... makabryczny widok.

Do Oławskiego Przytuliska dla Bezdomnych Zwierząt [link: http://schronisko.olawa.pl/ ] trafiło łącznie 16 nietoperzy. Dziewięć z nich nakarmiono i wypuszczono, jedna samiczka, która straciła oba skrzydła nie przeżyła, a pozostałe sześć nietoperzy trafiło pod opiekę chiropterologa... jednak to nie koniec ich tragicznej historii. Nietoperze po kilku dniach zaczęły wykazywać objawy zatrucia (odwodnienie, utrata masy, brak apetytu, brak zdolności do utrzymania właściwej temperatury ciała). Najprawdopodobniej poza wodą ich futro zostało nasączone również jakąś toksyczną cieczą. Z całej szóstki przeżyła tylko jedna samiczka z obitą nogą. Ze stópki zeszła już opuchlizna, a po leczeniu zwierzakowi wrócił apetyt. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, na wiosnę wróci na wolność. Jednak historia oławskich nietoperzy skłania do refleksji nad niebezpieczeństwami czyhającymi na współcześnie żyjące nietoperze.

„Skutkiem ubocznym” bycia chiropterologiem  jest odbieranie niezliczonych maili i telefonów w sprawie nietoperzy. Najczęściej występujący problem to „znalazłam/-em nietoperza, co robić?!”. Gminy, azyle, schroniska nie bardzo wiedzą co z nietoperzami zrobić. Dlatego trafiają one najczęściej do osób prywatnych z wyższych uczelni i organizacji pozarządowych w całej Polsce. Czasami problem jest prosty, bo wystarczy otworzyć okno. Część nietoperzy wymaga jednak pomocy medycznej i odżywienia. Zdarzają się jednak takie przypadki, które stawiają na baczność każdy włos na ciele. Poniżej przedstawionych jest kilka przykładów tego z czym nietoperze muszą się na co dzień zmagać.

Nietoperz na klatce schodowej.

„Niech pani przyjedzie jak najszybciej, na klatce schodowej siedzi nietoperz i strasznie się boję!!!”... Poważnie? A co on ma powiedzieć?

Nietoperze na klatkach schodowych pojawiają się najczęściej w okresie migracji i hibernacji, czyli od września do kwietnia. Obecność nietoperza może mieć dwie przyczyny. Albo nietoperze hibernują gdzieś w szczelinach lub szybach wentylacyjnych budynku i dostały się do środka przez jakąś szczelinę, albo szukając kryjówki „nabrały się” na uchylone okno. Okno zostaje zamknięte, nietoperz przegoniony przez histeryka z miotłą... no i teraz jak tu wyjść? Ogrzewana klatka schodowa nie jest ani dobrym miejscem do hibernacji, ani celem jesiennej wędrówki. Jeżeli temperatura na dworze jest dodatnia, możemy po prostu zostawić na noc otwarte okno. Jeżeli mamy mróz, to sytuacja jest patowa. W ciepłej klatce schodowej nietoperz się odwodni i straci zimowy tłuszcz, czego skutkiem będzie śmierć z wycieńczenia. Wypuszczony na mróz, w poszukiwaniu nowej kryjówki... pewnie czeka go podobny los. Wtedy dobrze aby zwierzak trafił do kogoś kto wie jak go napoić i nakarmić i może przetrzymać do wiosny (patrz, spis chiroperologów – http://www.robert.webinfocloud.pl/nietoperze.pl/spis-chiropterolog ). Z takich interwencji nietoperze trafiają do nas często odwodnione i wychudzone.

Rynna, wiadro, zlewozmywak...

Nietoperze analogicznie do ptaków posiadły zdolność do aktywnego lotu, jednak mechanizm startu u tych dwóch grup zwierząt jest zupełnie inny. Ptaki posiadają silnie rozwiniętą część skokową tylnej kończyny, dzięki której potrafią wybić się do lotu wprost z ziemi. Tylna kończyna nietoperzy służy bardziej do wiszenia, wspinania i chodzenia i żeby wzbić się do lotu muszą wspiąć się po korze drzewa lub ścianie budynku na wysokość, która umożliwi im utrzymanie się w powietrzu. Dlatego kiedy nietoperz wpadnie do pojemnika o śliskich ściankach, staje się on dla zwierzęcia śmiertelną pułapką.

Na początku pisałam o rynnie, jednak taka pułapką dla nietoperza może stać się również pozostawione na cieknącym strychu wiadro lub piwniczny zlew czy otwarty słoik. Próbując się wydostać na wolność, zwierzęta umierają z odwodnienia i wycieńczenia. Czy może być gorzej? Niestety tak. Zastanawialiście się dlaczego w rynnie było aż 16 nietoperzy? Bo to zwierzęta socjalne, które tworzą duże grupy i komunikują się między sobą przy pomocy tzw. głosów socjalnych. Kiedy do pułapki wpada jeden nietoperz, po prostu woła o pomoc, wtedy do środka wpadają kolejne. Cieszę się zatem, że było ich TYLKO 16.

Odczarowanie takiej pułapki dla nietoperzy jest jednak bardzo proste, do środka wystarczy wsadzić kawałek nieheblowanej deski, która umożliwi nietoperzom lub innym zwierzętom wydostanie się na zewnątrz. Można też po prostu składować wiadra, miski czy słoiki, obrócone do góry dnem.

Toksyczne substancje i kleje.

Niestety nie, kiedy nietoperz wpada do zbiornika z toksyczną substancją nie zamienia się w superbohatera.

Jeżeli w ogóle uda mu się przeżyć, czeka go bardzo długie leczenie i rehabilitacja. Najważniejsze jest oczyszczenie całego ciała. Toksyny nie tylko penetrują przez skórę, ale również są połykane w trakcie wylizywania futerka. Dlatego po kąpieli trzeba wypić wodę z węglem aktywnym, a potem czekają kroplówki, witaminki, odżywki i ciągłe ogrzewanie.

Pamiętajmy zatem aby przechowywać chemikalia w zamkniętych pojemnikach, a lepy na muchy zawieszać tylko w domu.

Zapewne opisane przypadki to jedynie kropla w morzu tego co jeszcze nietoperzom może przynieść cywilizacja. Jak uważacie? Łatwo jest być Batmanem?

 

P.S.: Serdeczne podziękowania dla Oławskiego Przytuliska dla Bezdomnych Zwierząt za profesjonalną pomoc medyczną, prezent w postaci odżywki dla rekonwalescentów i wielkie serce dla zwierząt.

Anna Bator

mail: mystacinaa@gmail.com