Szlakiem podkowca

Forum.Przyroda.org

Kontakt

Jolanta Węgiel
Wydział Leśny
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
ul. Wojska Polskiego 28
60-651 Poznań

Mapa strony

  • Unique Visitor:215,007
  • Visitors:
    • Today:164
    • This year:757,957

Jest w Polsce taki las, który w pewnej mierze przypomina tajgę. Puszcza Romincka - bo o niej mowa - to miejsce dzikie, znane z działań łowieckich m.in. cesarza Wilhelma II. Przede wszystkim jednak obszar ten jest wyjątkowy pod względem przyrodniczym. Odnajdujemy tam różne osobliwości, także nietoperzowe.

W logo Parku Krajobrazowego Puszczy Rominckiej znajduje się ryczący jeleń, co bardzo pasuje do tego miejsca, bo rzeczywiście tych kopytnych ssaków jest tam sporo. Gdyby jednak o wyborze symbolu Parku decydował chiropterolog, to niewykluczone, że znakiem rozpoznawczym Puszczy byłby mroczek pozłocisty Eptesicus nilssonii.

To jest właśnie jedna z osobliwości „polskiej tajgi”: gatunek nietoperza, który - jak na polskie warunki - w zasadzie nie pojawia się nigdzie w zimowiskach tak licznie jak tam. Zimą korzysta on głównie z niewielkich piwnic rozmieszczonych po całym terenie Puszczy Rominckiej. Niektóre z takich obiektów są pozostałościami po dawnych osadach ludzkich, inne to np. leśne magazyny służące myśliwym do przechowywania karmy dla zwierząt.

Mroczki pozłociste to nietoperze „zimnolubne”. Stwierdzono ich rozród nawet za kołem podbiegunowym, gdzie bywają zmuszone do aktywności także w czasie dnia polarnego. W Polsce spotyka się je głównie w jej północno-wschodniej części, a sporadycznie także w innych regionach kraju.

Tej zimy podczas kolejnych badań w Puszczy natrafiliśmy na piwnicę, w której zimują aż 23 osobniki mroczka pozłocistego! To swoisty rekord, bo w tak małym obiekcie raczej nie należałoby się spodziewać większej liczebności nietoperzy. Zazwyczaj kilka tych ssaków w jednej piwnicy to już bardzo dobry wynik, a w Puszczy Rominckiej trafiają się i takie podziemia, w których można znaleźć ponad trzydzieści takich zwierzaków.

Proszę pamiętać o tym, że jakiekolwiek badania nietoperzy (polegające nawet na oglądaniu czy fotografowaniu) przeprowadzane są po otrzymaniu stosownych zezwoleń i z należytą ostrożnością - żeby nie ryzykować wybudzania zwierząt ani jakichkolwiek innych sytuacji, które mogłyby tym ssakom zagrozić.

W tym roku Puszcza powitała nas prawdziwą zimą z kilkunastostopniowym mrozem i świeżutkim śniegiem. Przemieszczanie się po lesie było dość utrudnione, ale to już chyba stały element podróży w tym obszarze. Z efektów można być bardzo zadowolonym - sporo nietoperzy w piwnicach, no i coraz większe zasiedlenie specjalnie zawieszonych tam cegieł dziurawek, z których korzystają te zwierzęta. Oby tak dalej w pozłocistej (od tego opisanego powyżej mroczka) „polskiej tajdze”!

Zimowe badania w Puszczy Rominckiej inicjowane są przez Park Krajobrazowy Puszczy Rominckiej (i tu serdeczne podziękowania za pomoc m.in. p. Eli Gumowskiej!), a wspierane solidną organizacją ze strony p. Pawła Augustynowicza (Nadleśnictwo Czerwony Dwór, brawa za zaangażowanie!) oraz z udziałem Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Nietoperzy.

Dodatkowe podziękowania dla p. leśniczego Arkadiusza Jejera (Nadleśnictwo Gołdap) za najbardziej spektakularną puszczańską akcję logistyczną tej zimy.

Pozdrawiamy!

 

Grzegorz Błachowski, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy