Szlakiem podkowca

Forum.Przyroda.org

Kontakt

Jolanta Węgiel
Wydział Leśny
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
ul. Wojska Polskiego 28
60-651 Poznań

Mapa strony

  • Unique Visitor:137,244
  • Visitors:
    • Today:1,433
    • This year:794,364

Jednym z najważniejszych miejsc zimowania nietoperzy w Polsce jest Twierdza Osowiec. To niezwykłe miejsce przyciąga wielu ludzi głównie z powodów historycznych; skoro jest miejscem tak bardzo „nietoperzowym”, to musi przyciągać także chiropterologów.

Twierdza jest wyjątkowa również dlatego, że ma swojego Dobrego Ducha. Jest nim Mirosław Worona, przyjaciel nietoperzy oraz prezes Osowieckiego Towarzystwa Fortyfikacyjnego. W czasie tegorocznych badań zgodził się z nami porozmawiać specjalnie dla Was.

 

Nietoperze.pl:  Udział Dobrego Ducha Twierdzy Osowiec jest w jej obecnej historii niezmiernie istotny. A jakie znaczenie mają dla niej nietoperze?

M. Worona:   O, na pewno takie samo jak i inne elementy przyrody, czyli ogromne. Wszystko, co tu żyje, uzupełnia się doskonale i nadaje temu miejscu wyjątkowy klimat. Nietoperze tak jak Twierdza - są tajemnicze, mało zbadane i potrzebne nam, ludziom - to ich wspólne cechy.

Nietoperze.pl:  Jak reagują ludzie na nietoperze w Twierdzy? Jest tu przecież sporo turystów, osób zainteresowanych nie tylko historią.

M. Worona:   Trochę to zależy od pory roku. Latem w podziemiach nietoperzy raczej nie spotykamy. A zimą, kiedy hibernują, turyści i tak ich zazwyczaj nie widzą. Zdarzają się jednak spotkania bezpośrednie. Nie zbliżamy się jednak za bardzo do tych zwierząt. Wiemy przecież, że może im zaszkodzić obecność wielu ludzi chętnych wrażeń. Ale oczywiście podkreślamy to, że nietoperze tu są, że w Twierdzy istnieją takie warunki, które są dla nich niezbędne do przeżycia zimy, i najważniejsze dla zwiedzających - że wdzięczni jesteśmy, gdy udaje się to wspólnie uszanować.

Nietoperze.pl:  Jako Osowieckie Towarzystwo Fortyfikacyjne działacie między innymi w formie zespołu przewodników. Czy można powiedzieć, że przewodnicy z Twierdzy dobrze znają się na nietoperzach?

M. Worona:   Oczywiście. Jako przewodnicy nie tylko szkolimy się sami, ale mamy też wsparcie Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Nietoperzy. Przykładem jest spotkanie takie jak dzisiaj albo współpraca przy badaniach, które prowadzone są od lat.

Nietoperze.pl:  Czy łatwo jest opiekować się Twierdzą jako miejscem historycznym mając jednocześnie na względzie kwestie przyrodnicze?

M. Worona:   Historia jest tu połączona z przyrodą i nie można ich wzajemnie wykluczać. Przeciwnie - chodzi o uzupełnianie się tych dwóch spraw. Szukamy złotego środka - a nie zawsze mamy łatwo - żeby jednocześnie zadbać zarówno o ten obiekt jako zabytek ważny dla ludzi oraz miejsce, z którego korzystają zwierzęta.

Nietoperze.pl:  Przychodzi mi zatem myśl, że tu, nad Biebrzą, zajmujecie się Twierdzą, ludźmi, i nietoperzami - każdym elementem, który jest w tym systemie niezbędny.

M. Worona:   No tak, dopóki tu będziemy, nietoperze będą przez nas chronione, a jeśli chodzi o ludzi, to także mogą liczyć na wiele, głównie na dobrą opiekę przewodnicką. Bo trzeba wiedzieć, że to także teren wojskowy - żadna przypadkowa osoba do zimowiska nie wejdzie. Tam gdzie jest główna koncentracja nietoperzy, poruszamy się bardzo ostrożnie. Wiemy, że na zimę nietoperze mają określony zapas tłuszczu i wybudzanie może je nawet zabić. To, że one tu są, służy Twierdzy, Biebrzy i ludziom.

Nietoperze.pl:  A gdyby ktoś zadzwonił do Towarzystwa z pytaniem czy może zobaczyć osowieckie nietoperze?

M. Worona:   Wielu ludzi trzeba przyzwyczajać do nietoperzy, żeby odpowiednio na nie reagowali. Żeby nie kusiło dotykanie, oglądanie z bardzo bliska, robienie zdjęć, oświetlanie. Edukacja powoduje wzrost świadomości i pożegnanie niepotrzebnych mitów czy "horrorystycznych opowieści". Ludzie zaczynają coraz bardziej kochać te ssaki. Zdarza się tutaj, że nietoperze są łatwe do obejrzenia, więc wszystko jest możliwe, nawet spotkanie takiego ssaka, np. wiszącego na ścianie w podziemnym korytarzu.

Nietoperze.pl:  Czy nietoperze w Twierdzy wymagają ochrony czynnej?

M. Worona:   Tu jest tyle budowli o przeróżnych parametrach, tak wiele miejsc do hibernacji, że raczej nie ma takiej potrzeby. Nietoperze mają tu dobre warunki, nie ma też penetracji przez ludzi. Teren nie jest dostępny i nie ma możliwości poruszania się tutaj samodzielnie, więc nie są konieczne dodatkowe zabezpieczenia przed np. wandalizmem jak w innych obiektach w Polsce.

Nietoperze.pl:  Kiedy pojawił się tutaj Dobry Duch Twierdzy?

M. Worona:   Na początku mojej pracy - 36 czy może 37 lat temu…

Nietoperze.pl:  Kawałek historii…

M. Worona:   No tak, oddany ogrom mojego życia.

Nietoperze.pl:  Czy nietoperze towarzyszyły Duchowi Twierdzy od początku?

M. Worona:   Najpierw nie zwracałem na nie aż takiej uwagi, ale pojawił się tu ponad 20 lat temu pewien naukowiec, dr Grzegorz Lesiński, który nauczył mnie innego spojrzenia na te zwierzęta. Od niego np. nauczyłem się wyszukiwania tych stworzeń. A teraz już nie wyobrażam sobie Twierdzy bez nietoperzy.

Nietoperze.pl:  Czy możliwe jest, że są tu jeszcze miejsca nieodkryte?

M. Worona:   Tak, to normalna sprawa. Chociaż dla nietoperzy może już nie wszystko jest takie tajemnicze. One są mądre, potrafią być prawie wszędzie i wiedzieć zdecydowanie więcej niż my.

Nietoperze.pl:  Czego Dobry Duch Twierdzy życzy miłośnikom nietoperzy, Czytelnikom naszego portalu?

M. Worona:   Przede wszystkim żeby były nietoperze. Jak będą nietoperze, to będą ludzie. Jeśli jest nietoperz, to wiadomo że jest czysto, zdrowo i bezpiecznie, że to dobre środowisko i dla niego, i dla ludzi. No i spokoju - takiego jaki zachowują nietoperze! Żeby go wystarczyło na każdą sytuację.

Nietoperze.pl:  Serdecznie dziękuję w ich imieniu!

M. Worona:   Ja także dziękuję i do zobaczenia!

 

Ale to nie wszystko z Twierdzy Osowiec. Od strony badawczej: ten rok zaobfitował nietoperzami - padł rekord liczebności! 420 osobników - tylu jeszcze nigdy nie naliczono. Ilość skrzydlatych ssaków uskrzydla badaczy!

Dominował mopek (Barbastella barbastellus) - spójrzcie poniżej na fotografie, rozpoznacie go na pewno po bardzo ciemnym, prawie czarnym ubarwieniu futra i trójkątnych, złączonych u nasady uszach. Wygląda nieco „mopsowato” - to słowo może Wam ułatwić zapamiętanie jego cech poprzez analogię do pyska mopsa.

Zaskakująco dość liczne tej zimy były nocki w jednym z fortów Twierdzy - nocek rudy (Myotis daubentonii) i nocek Natterera (Myotis nattereri) - także do obejrzenia na fotografiach poniżej. Tu z wyróżnieniem konkretnych cech gatunkowych byłoby może nieco trudniej niż u mopka, ale dla wytrwałych miłośników nietoperzy nie ma rzeczy niemożliwych. Warto spróbować.

Twierdza Osowiec jest dość wymagająca w czasie badań, a może nawet trochę niebezpieczna - dlatego od lat korzystamy z uprzejmości i wsparcia przewodników. W tym roku przyjęła nas najpiękniej jak to było możliwe - bardzo śnieżnie i mroźnie. Na długo zapamiętamy czysto zimowy urok nadbiebrzańskich fortyfikacji okraszony nietoperzowym rekordem!

Dziękujemy!

 

Fotografie i udział w miłej rozmowie: Grzegorz Błachowski