Szlakiem podkowca

Forum.Przyroda.org

Kontakt

Jolanta Węgiel
Wydział Leśny
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
ul. Wojska Polskiego 28
60-651 Poznań

Mapa strony

  • Unique Visitor:215,010
  • Visitors:
    • Today:189
    • This year:757,982

 

Tytuł jest przewrotny, bo Twierdza Osowiec - jako zespół budowli militarnych - ma status niezdobytej. No i oby tak zostało. Ale jeśli spojrzeć na nią jako obiekt o znacznej wartości dla przyrody, to za znaczną „zdobycz”  należy uznać w niej liczebność nietoperzy. O szczegółach poniżej.

Chiropterolodzy każdej zimy zdobywają różne obiekty, w których zimują nietoperze. W starych budynkach militarnych (najczęściej schronach) często istnieją świetne warunki do hibernacji. Tak też jest i w Twierdzy Osowiec (północno-wschodnia część kraju).

W połowie lutego odbyły się tam kolejne liczenia nietoperzy. Od lat każdej zimy starają się je wspólnie organizować: Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy, Osowieckie Towarzystwo Fortyfikacyjne i Biebrzański Park Narodowy. Współpraca owocuje, a w tym roku wyjątkowo! Czy to sprawiły warunki pogodowe tej zimy, czy też może inne czynniki - pewności nie ma; w każdym razie w Forcie I Twierdzy padł rekord: 601 osobników.

Osowieckie forty są najliczniejszym zimowiskiem nietoperzy w północno-wschodniej Polsce. Króluje tam mopek zachodni Barbastella barbastellus - tej zimy „licznik mopkowy” przekroczył magiczną liczbę pięciuset. Zimują tam też mniej liczne, ale równie ciekawe gatunki, np. nocek łydkowłosy Myotis dasycneme czy mroczek pozłocisty Eptesicus nilssonii - nietoperz związany m.in. z obszarami borealnymi.

Co daje ta poważna liczba ponad sześciuset nietoperzy w Twierdzy Osowiec? Przede wszystkim jest to sygnał, że populacja nietoperzy ma się tam dobrze i należy to utrzymywać. Badania pomagają stwierdzić ten stan i taką potrzebę. Ciekawe, czy jeszcze kiedyś ta liczba będzie większa. Tego nie wiemy.

Możemy wnioskować, że sporo nietoperzy nie schowało się za głęboko - w połowie lutego nie było prawdziwie zimowych warunków i łatwiej było wtedy zaobserwować te zwierzęta. Teraz, gdy mocniej ścisnął mróz, sytuacja może być inna.

Nie sprawdzimy tego jednak z ważnego powodu - odwiedzanie miejsc, w których bytują nietoperze, musi się odbywać na określonych zasadach. Te zaś zakładają m.in., że zimą do miejsc hibernacji można wchodzić w odstępie co najmniej miesięcznym, nawet jeśli odbywa się to w sposób najcichszy i najkrótszy, z zachowaniem najwyższej ostrożności. Zatem osowieckie nietoperze pozostaną już w pełnym spokoju do końca tej zimy. Podejmowanie ryzyka ich wybudzenia na pewno by im nie posłużyło.

Tak to już jest w nietoperzowych badaniach, że nie wszystko jest czytelne, łatwe i podane na tacy. Ma to jednak swój specyficzny urok. No, a spotkania z nietoperzami - i ludźmi dbającymi o ochronę tych tajemniczych zwierząt - zawsze należą do niezwykłych.

Serdecznie dziękujemy Panu Mirosławowi Woronie z Osowieckiego Towarzystwa Fortyfikacyjnego za miłe przyjęcie i przewodnictwo w Twierdzy oraz Pani Annie Satkiewicz z Biebrzańskiego Parku Narodowego za pomoc w liczeniach!

 

Grzegorz Błachowski, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy